Wielkie powroty do Widzewa Łódź. Czy piłkarze dostaną drugą szansę?
W gronie zawodników, którzy mogą, ale nie muszą wrócić na Piłsudskiego są m.in. Samuel Akere i Tonio Teklić. To piłkarze, którzy mieli w tym sezonie błyszczeć w czerwono-biało-czerwonych barwach, ale niewiele z tego wyszło. Po burzliwych miesiącach, odejściu Mindaugasa Nikoliciusa oraz Żeljko Sopicia i kolejnych zmianach na stanowiskach dyrektora sportowego i trenera w Widzewie, obaj nie dostali zbyt wielu szans na grę i zimą zostali wypożyczeni do NK Osijek. W składzie widział ich bowiem wspomniany Sopić, który po krótkiej przygodzie w Widzewie został szkoleniowcem NK Osijek.
W lutym chorwacki trener został jednak zwolniony, ale dwaj widzewiacy na tym nie stracili. Akere i Teklić są ważnymi postaciami swojej nowej drużyny i niewykluczone, że pozostaną w niej na dłużej. NK Osijek wypożyczyło obu piłkarzy, gwarantując sobie opcję wykupu.
Pytanie tylko, czy wszystkie strony dojdą do porozumienia i będą z takiego rozwiązania zadowolone. Ewentualny powrót Akere i Teklicia do Widzewa byłby przecież możliwością dla Aleksandara Vukovicia, by przyjrzeć się tym niezłym piłkarzom i być może znaleźć dla nich miejsce w łódzkiej drużynie, bez konieczności przeprowadzania kolejnych transferów.
W podobnej sytuacji jest Pape Meissa Ba. Grający obecnie we francuskiej drugiej lidze 28-latek czuje się w nowym klubie bardzo dobrze i choć jest zmiennikiem, to występuje w niemal każdym meczu. Różnica jest jednak taka, że w jego przypadku umowa nie zawiera opcji wykupu, a więc Ba po zakończeniu sezonu wróci do Łodzi.
Transfery Widzewa. Czas na młodych Polaków?
W grupie piłkarzy wypożyczonych są tez młodzi Polacy, którzy w sezonie 2025/2026 zdobywali doświadczenie na pierwszo-, drugo- i trzecioligowych boiskach.
Największe nadzieje są pokładane w Kamilu Cybulskim, który już w poprzednim sezonie w barwach Widzewa radził sobie nieźle, a w obecnych rozgrywkach, w Stali Mielec zanotował 13 występów, w których zdobył trzy bramki.
Nieźle poza Łodzią radzą sobie też Paweł Kwiatkowski i Kajetan Radomski. Pierwszy z nich jest obecnie zawodnikiem Warty Poznań, a drugi reprezentuje barwy MKS-u Kluczbork. Ciężko jednak przypuszczać, by obaj zdołali przebić się do pierwszej drużyny Widzewa. Być może będą wartością dodaną dla rezerw, które w najbliższej przyszłości mają powalczyć o awans na szczebel centralny.
Zostaje jeszcze Antoni Klukowski, który w walczącej o awans do ekstraklasy Polonii nie pograł za wiele, spędzając przez pół roku na boisku raptem 92 minuty. Mimo to Klukowski to wciąż spory talent, dobrze znany m.in. Dariuszowi Adamczukowi, a zatem być może młody napastnik nie powiedział jeszcze ostatniego słowa?
Nowy trener i nowe nadzieje piłkarzy Widzewa
Aleksandar Vuković wielokrotnie powtarzał, że obecnie jest skupiony tylko i wyłącznie na tym, by utrzymać Widzew w ekstraklasie. Jeśli popularny „Vuko” pozostanie trenerem Widzewa na kolejny sezon, to na pewno będzie bardziej chętny, by w trakcie letnich przygotowań nieco więcej poeksperymentować i dać szansę piłkarzom, których zna nieco słabiej. To może być szasną dla grupy zawodników powracających z wypożyczeń.
Z drugiej strony wiadomo, że Widzew nie będzie bierny na rynku transferowym i do drużyny dołączy kilku nowych piłkarzy, mających podnieść jakość zespołu. Czy w związku z tym wypożyczeni dostaną w ogóle drugą szansę? Wszystko będzie zależało od trenera.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.