Za Widzewem nieudany sezon, chociaż zakończony utrzymaniem. Można więc budować drużynę dalej. Jak zapowiedział szef klubu, nie będzie już transferowych szaleństw. Robert Dobrzycki mówił o tym w rozmowie z TVP Sport. - Teraz potrzeba nam trochę więcej zgrania i spokoju. Teraz nie musimy już aż takich nakładów ponosić. Wystarczy nam na kosmetyczną poprawę tego, co mamy. Oczywiście, ten poziom był niski, więc musieliśmy go podnieść skokowo. W tej chwili tego nie musimy robić. Teraz możemy dokonać kosmetycznych zmian i stabilizować ten skład, który mamy. On naprawdę wypalał się w boju, bo presja, którą ten zespół miał, nie miał jej żaden inny ekstraklasowicz - stwierdził.
Dobrzycki po raz kolejny przyznał, że Widzew będzie chciał przede wszystkim piłkarzy z naszej ligi, bo znają jej realia. - Gdy już ma się ustabilizowany skład przez kilka lat i zdaje egzamin w polskiej lidze, to wtedy można przeprowadzać dodatki, które są bardziej ryzykowne. A jeżeli jest tak, jak na początku, to trzeba pewnie bardziej patrzeć na to, jaka jest jakość w polskiej lidze - powiedział.
W Widzewie przychodzi czas rozliczeń
Właściciel klubu potwierdził też, że zostaje Aleksandar Vuković. Zaraz po pytaniu o trenera drużyny padło pytanie o Dariusza Adamczuka i Piotra Burlikowskiego, czyli osoby decydujące o sprawach sportowych w Widzewie. Odpowiedź Bossa nie była już tak konkretna. - W tej chwili będziemy mieli spotkania wewnętrzne, będziemy rozmawiać, ja też chcę to zrozumieć. Mam swoje wyobrażenie, tak jak mówię, o tym, co się dzieje, ale chcę porozmawiać z wszystkimi. Jestem dobrej myśli - powiedział.
Dobrzyckiego zapytano też o cele na nowy sezon. Odpowiedział, że cel jest taki, by drużyna grała lepiej i spokojniej, niż w minionym sezonie. Spytany o puchary zaprzeczył. - Nie, na pewno nie. Chcę, żebyśmy grali lepiej i spokojniej. Ani razu nie powiedziałem o pucharach, ani razu także o mistrzostwie - przypomniał.
Szef klubu mówił też m.in. o tym, czego nauczył się po pierwszym roku działania w polskiej piłce i Widzewie. - Nauczyłem się, że trudno jest osiągnąć sukces w krótkim okresie czasu w piłce. Rzeczywiście, nie da się zbudować z niskiego poziomu drużyny w krótkim okresie. Nie da się. Po prostu potrzeba czasu i kilku okienek do dojrzewania, zgrania i stabilizacji drużyny - stwierdził.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.