Ile zmian w składzie Widzewa na mecz z GKS-em? Dużo, bo nie ma na co czekać

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ile zmian w składzie Widzewa na mecz z GKS-em? Dużo, bo nie ma na co czekać - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW niedzielę Widzew rozegra drugi ligowy mecz w 2026 roku. Wszyscy kibice drużyny z al. Piłsudskiego liczą na to, że wynik będzie zgoła odmienny niż w pierwszym spotkaniu przeciwko Jagiellonii. Pomóc w osiągnięciu tego celu mogą zmiany w wyjściowym składzie. Spodziewam się przynajmniej trzech roszad.
reklama

Skąd pomysł na zmiany w Widzewie?

Chociaż od lat jestem zwolennikiem stabilizacji, to przedziwnym byłoby, gdyby Widzew rozpoczął mecz z GKS-em Katowice taką samą jedenastką jak ostatnie spotkanie z Jagiellonią Białystok. Nawet mimo fatalnej pogody do gry w piłkę, łódzka drużyna miała  po prostu za dużo słabych ogniw.

Inna kwestia to zimowe transfery. Dariusz Adamczuk i Piotr Burlikowski wielokrotnie powtarzali, że piłkarze sprowadzeni zimą mają dać Widzewowi jakość. Innymi słowy – to zawodnicy, którzy przychodzą do Widzewa z myślą o pierwszej jedenastce. W związku z tym, po kolejnym tygodniu przygotowań, nadszedł czas, by dać szansę tym, którzy przyszli oraz tym, którzy w meczu z Jagiellonią dali dobre zmiany i pokazali, że są w formie. Za dużo się ostatnio w Widzewie działo, by obok tego wszystkiego przejść obojętnie i nie reagować z meczu na mecz.

reklama

Liczę na zmiany w (prawie) każdej formacji

Obserwowanie treningów łódzkiej drużyny jest od jakiegoś czasu mocno utrudnione, więc zaznaczam, że są to moje dość luźne przemyślenia, których podstawą jest kilka składowych, m.in. mecz z Jagiellonią, zimowe transfery i wypowiedzi osób z pionu sportowego Widzewa. No to zaczynamy.

Mimo przeciętnego występu przeciwko Jagiellonii, w bramce postawiłbym na Bartłomieja Drągowskiego. To specyficzna pozycja, która musi dobrze współpracować nie tylko z linią obrony, ale z całym zespołem. Drągowski na pewno ma umiejętności i doświadczenie, by być numerem jeden w widzewskiej bramce i tego trzymałbym się do końca sezonu – chyba, że wydarzy się coś wielce niespodziewanego.

reklama

Do istotnej zmiany powinno dojść w obronie Widzewa, w której nie może wręcz zabraknąć miejsca dla Przemysława Wiśniewskiego. Zawodnik ściągnięty z włoskiej Spezii jest typem obrońcy, którego pion sportowy Widzewa poszukiwał od dłuższego czasu – szybki i silny, gwarantujący przewagę w walce o górne piłki. To w połączeniu z innym z technicznie nienagannych środkowych obrońców (Visus / Andreou), który potrafi wyprowadzić piłkę stanowi solidne połączenie. Do ideału brakuje, by jeden z nich grał bardzo dobrze lewą nogą. Ale jak się nie ma, co się lubi...

Duży znak zapytania stawiam przy pozycji prawego obrońcy. Jestem wielkim fanem Marcela Krajewskiego, bo to młodzieżowy reprezentant Polski i piłkarz, który na naszych oczach zrobił niesamowity postęp. Motorycznie i wolicjonalnie do Widzewa pasuje idealnie. Niestety w meczu z Jagą zagrał poniżej swojego poziomu, ale nie poniżej poziomu reszty drużyny. W tym przypadku jednak trzeba wziąć pod uwagę, że klub poczynił bardzo wielkie starania, by ściągnąć do Łodzi Carlosa Isaaca, czyli bezpośredniego konkurenta dla Krajewskiego w walce o wyjściowy skład. Z tej perspektywy byłoby dziwne, gdyby Hiszpan prędzej czy później nie wygryzł 21-latka. Z drugiej strony – Krajewski też ma sporo atutów, którym warto zaufać. W meczu z GKS-em postawiłbym więc jeszcze na młodego Polaka.

reklama

W pomocy musi się znaleźć miejsce dla Emila Kornviga, który nie dość, że jest w rytmie meczowym, występując kilkanaście dni temu w europejskich pucharach, to jeszcze pokazał się z bardzo dobrej strony w debiucie w Widzewie. Do tego potrzeba zmiany na skrzydle, bo Bartłomiej Pawłowski to bardzo istotny zawodnik, ale na tej pozycji piłkarsko są od niego w Widzewie lepsi. Kto go zastąpi? Numerem jeden wydaje się być Mariusz Fornalczyk, ale ja nie skreślałbym też Angela Baeny. Hiszpan jest stabilniejszy i lepszy w obronie, choć grywa zazwyczaj na prawym skrzydle, a pozycja Osmana Bukariego jest niezagrożona. Fornalczyk czy Baena? Stawiam od pierwszej minuty na tego drugiego.

reklama

A kogo miałby zastąpić Kornvig? Moim zdaniem Andiego Zeqiriego. Sebastian Bergier to najskuteczniejszy piłkarz Widzewa, którego sadzanie na ławce byłoby niesprawiedliwe. Dlatego jeden piłkarz z tercetu Shehu – Kornvig – Lerager byłby ustawiony nieco wyżej, by wspierać w ataku Bergiera. Shehu i Kornvig już udowadniali w Widzewie i poza nim, że umiejętności gry ofensywnej mają na naprawdę solidnym poziomie.

Mój skład na mecz z GKS-em Katowice prezentuje się następująco:
Drągowski – Cheng, Wiśniewski, Visus, Krajewski – Baena, Lerager, Kornvig, Shehu, Bukari – Bergier.

Co wy na to? 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo