Czas ucieka ŁKS-owi
Do końca obozu przygotowawczego w Side zostało już tylko kilka dni. 24 stycznia ŁKS wraca do Łodzi, gdzie dalej będzie szykował się do pierwszego meczu ligowego. Ten zaplanowany jest na 7 lutego w Bytomiu.
Czas upływa, a ŁKS nadal nie wzmocnił drużyny nowymi zawodnikami. Michał Kaput, Hide Vitalucci, Cezary Polak i Michał Łabojko. Wszyscy byli łączeni z transferem na Al. Unii Lubelskiej, ale może się okazać, że żaden tu nie trafi. Do transferu pomocnika może jednak dojść, ale nie takiego, o którym chcieliby słyszeć kibice.
Lider ŁKS-u odejdzie z klubu?
Z ŁKS-em może pożegnać się Michał Mokrzycki. Nie jest tajemnicą, że chce on grać w ekstraklasie, a jego kontrakt kończy się za kilka miesięcy. W grudniu zastanawialiśmy się na łamach Łódziego Sportu, dla którego zawodnika ŁKS-u może to być osatni sezon w biało-czerwono-białych barwach i padło tam nazwisko m.in. Mokrzyckiego. ŁKS zajmuje dopiero 11. miejsce po 19 meczach. Strata do miejsc barażowych nie jest oczywiście duża, bo wynosi tylko cztery puntky, a do premiowanej automatycznym awansem drugiej lokaty osiem punktów. Ciężko jednak na ten moment rozpatrywać ŁKS w gronie faworytów do awansu, a wydaje sie, że Michał Mokrzycki w wieku 28 lat jest u szczytu swojej kariery i chciałby wycisnąć z niej jak najwięcej.
Jak podaje portal Weszło Michała Mokrzyckiego bardzo chciałby mieć u siebie Śląsk Wrocław. Drużyna z Dolnego Śląska nie chce jednak czekać do końca kontraktu i zapewnić sobie jego usługi już teraz. Śląsk także nie zachwycał jesienią, ale jego szanse na awans są na ten moment większe, niż ŁKS-u.
Kibiców może troche nie pokoić również brak Mokrzyckiego w kadrze meczowej podczas dwóch ostatnich sparingów. Piłkarz ma odczuwać dolegliwości w okolicach stawu skokowego po pierwszym meczu kontrolnym.
Kilka miesięcy temu zapytaliśmy dyrektora sportowego ŁKS-u o przyszłość Michała Mokrzyckiego, którego kontrakt obowiązuje tylko do końca czerwca 2026 roku. W odpowiedzi usłyszeliśmy:
Transfery lubią ciszę, negocjacje kontraktowe też lubią ciszę. Efekty mojej pracy poznacie w kolejnych tygodniach - odparł Radosław Mozyrko jeszcze we wrześniu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.