Powoli zaczyna się kluczowy moment sezonu dla ŁKS-u
Przed ŁKS-em jeszcze 12 spotkań w tym sezonie Betclic 1 Lidze. Może być tak, że wystarczą one do awansu do ekstraklasy, a może być tak, że potrzeba będzie rozegrać kolejne dwa w barażach. Może być też tak, co jest najgorszym scenariuszem, że po tych 12 meczach nie będzie już szans na grę w elicie w przyszłym sezonie.
Mamy świadomość, w jaki okres sezonu wchodzimy i chciałbym, żebyśmy byli drużyną niegrzecznych chłopców, którzy nie boję się brać na siebie odpowiedzialności. Będę robił wszystko, żeby pomóc trenerowi swoimi doświadczeniem i nastawić chłopaków tak, żeby nie bali się właśnie tej odpowiedzialnosci i po prostu dobrze się bawili - powiedział Sebastian Rudol, który w ostatnim meczu założył opaskę kapitańską.
Stadion Króla pomoże piłkarzom ŁKS-u?
W ŁKS-ie w tym sezonie panują skrajne nastroje. Po zwycięstwach często mamy do czynienia z euforią, a po porażkach z nadmiernym dramatyzowaniem. Mówił o tym sam trener Szoka.
Niesamowite, jak w ŁKS-ie wszystko szybko się zmienia. Przed pierwszym meczem, można było pomyśleć, że jesteśmy w tragicznej sytuacji, a teraz rozmawiając z kibicami, odniosłem wrażenie że jesteśmy jeden mecz od ekstraklasy. Tak naprawdę nic się nie wydarzyło. Musimy sumiennie pracować, rozwijać się i przygotowywać do każdego meczu. Wyniki i tabela w tej lidze pokazuje, że tu nic nie jest pewne. Musimy nastawić się na bardzo wymagającą rundę. Nie chciałbym, żeby optymizm, który teraz panuje, po jednym spotkaniu przerodził się we frustrację. Apelują o to, żeby być stabilnym i wspierać naszą drużynę - mówił Grzegorz Szoka przed pierwszym spotkaniem przy Al. Unii Lubelskiej, przeciwko Chorbremu.
W drużynie starają się jednak nie poddawać takim nastrojom. Nie popadają w nadmierny optymizm po wygranych i starają się również zachować zimną krew po porażkach. Wspomniał o tym teraz Sebastian Rudol.
Wiemy, jakie to jest środowisko i jak skrajne potrafi być. Na pewno cieszymy się grą, ale dostajemy od sztabu sygnały, że oczekuje się od nas równowagi, a nie skrajności.
ŁKS zrewanżuje się Miedzi?
ŁKS Łódź zmierzył się z Miedzią Legnica w 6. kolejce. Wtedy lepsi byli podopieczni Janusza Niedźwiedzia. Prowadzili po golach Antonika i Cordoby. Po przerwie ŁKS odpowiedział jedynie trafieniem Fabiana Piaseckiego z rzutu karnego.
Bardzo dużo się zmieniło, od tamtego meczu. Pomijając personalia, to gramy też po prostu innym systemem. Ostatnie kilka meczów Miedź grała u siebie. Teraz przyjeżdża do nas i mam nadzieję, że ta pozytywna energia i wsparcie od Galery, które dostaliśmy po meczu z Chrobrym, teraz nam pomoże i będzie to nasza przewaga - powiedział Sebastian Rudol.
Najnowsz odsłona tej rywalizacji będzie miała miejsce w sobotę, 28 lutego o godznie 19:30 na Stadionie Króla.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.