Przemysław Wiśniewski kozłem ofiarnym. Czy słusznie?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Przemysław Wiśniewski kozłem ofiarnym. Czy słusznie? - Zdjęcie główne
Autor: Widzew.com | Opis: Przemysław Wiśniewski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPrzemysław Wiśniewski zagrał niezły mecz przeciwko Szwecji. Popełniał błędy, tak samo jak jego partnerzy, którzy na codzień grają w FC Porto. Niektórym nie przeszkadza to jednak w tym, by właśnie w stoperze Widzewa widzieć największego winowajcę.
reklama

Mundial nie dla nas

Polska nie zagra na Mundialu. Biało-czerwoni, choć zagrali dobry mecz przeciwko Szwecji, to przegrali 2:3. Decydującego gola stracili w 88. minucie spotkania. Po takim meczu "kac" trzyma wyjątkowo długo. Było blisko, byliśmy lepsi, ale trochę pecha w połączeniu z niezrozumiałymi decyzjami sędziowskimi dało awans Szwedom. 

Pełne spotkanie rozegrał obrónca Widzewa Łódź, Przemysław Wiśniewski. Czytając opinie polskich kibiców na X.com, "Wiśnia" stał się kozłem ofiarnym. Niektórzy widzą w nim głównego winowajcę tej porażki. A jaka jest prawda?

reklama

Niezły występ Wiśniewskiego

Stoper RTS-u wyglądał nieźle. W obronie nie popełniał przez większość meczu większych błędów, gorzej było z rozegraniem. Brakowało mu czasem dokładności, ale te błędy nie były zbyt kosztowne. Potrafił wykorzystać swoją szybkość i nawet jeśli przeciwnik początkowo go zmylił, to ten szybko go doganiał. Pierwszy poważniejszy błąd popełnił około 70. minuty, gdy nie przeciął górnej piłki. Mogło się zrobić bardzo groźnie, ale poradziliśmy sobie z tym. 

Rozwiń

Jeśli chodzi o zachowanie przy bramkach dla Szwedów, to nie można go w żaden sposób winić przy dwóch pierwszych trafieniach. Tam Wiśniewski zachowywał się jak trzeba. A trzeci gol? Gyokeres staranował Polaka i trafił do siatki. Czy "Wiśnia" mógł się zachować lepiej? Oczywiście, że tak. Czy ta sytuacja czyni go głównym winowajcą tej porażki?

reklama

W tej akcji cała defensywa biało-czerwonych dała ciała. Owszem, bezpośrednio po błędzie Wiśniewskiego padł gol, ale trzeba patrzeć na tę sytuację szerzej. Przypominamy też, że Widzewiak grał w lini z Jakubem Kiwiorem i Janek Bednarkiem, czyli obrońcami FC Porto. To raczej od nich powinno wymagać się bezbłędnej gry i brania największej odpowiedzialności. A prawda jest taka, że po prostu Polska defensywa zagrała słabo jako całość. Nieuczciwym na pewno jest szukanie winy tylko u Wiśniewskiego. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo