Rozczarowani z Widzewa 2026

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rozczarowani z Widzewa 2026 - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Mateusz Żyro, Widzew Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKonkurencja do gry w Widzewie jest bardzo duża, tak duża, że część piłkarzy musiała wręcz opuścić drużynę. Innym pozostaje ławka rezerwowych. Niektórym z pewnością trudno się z tym pogodzić.
reklama

Widzew sprowadził zimą już siedmiu piłkarzy. Nie są to uzupełnienia składu, co dobitnie pokazała druga tegoroczna kolejka. W meczu z GKS-em Katowice w pierwszym składzie wyszli wszyscy nowi. A to oznacza, że dla siedmiu innych piłkarzy, tych, którzy w zespole są dłużej, zabrakło miejsca. Usiedli na ławce albo w ogóle wypadli z kadry. Dla niektórych to sytuacja zupełnie nowa i z pewnością przykra. Kto może czuć się najbardziej rozczarowany? Zapraszamy na subiektywny ranking. 

7. Samuel Akere, Tonio Teklić, Pape Meissa Ba, Antoni Klukowski

Umieściliśmy ich na jednym miejscu, bo sporo ich łączy. Cała czwórka trafiła do Widzewa zaledwie kilka miesięcy temu, w letnim oknie transferowym. Podpisali długie kontrakty z nadzieją, że ich przyszłość będzie czerwono-biało-czerwona. Jesienią jednak nie zawojowali ligi, nie przebili się do składu. Najlepiej z tej czwórki radził sobie Akere, ale i to było za mało. Cała czwórka została w tym oknie wypożyczona. W przypadku trzech pierwszych zawodników ich nowe kluby mają opcję ich wykupu po sezonie, co można odczytać jako chęć pożegnania się z nimi na stałe. Inaczej jest z Klukowskim, który trafił do Polonii Warszawa. W Widzewie chyba jeszcze na niego liczą. Oni na pewno liczyli na coś innego, na pewno wyobrażali sobie siebie w koszulkach Widzewa, swoje gole, asysty i zwycięstwa. Rzeczywistość okazała się zgoła inna. 

reklama

6. Peter Therkildsen

Jesienią piłkarz od zadań specjalnych. Gdy była potrzeba, grał na prawej albo na lewej stronie obrony. Rozegrał osiem meczów, pięć razy był w podstawowym składzie. Miał dobre występy, strzelił nawet gola, ale zaliczał też wpadki. Niektóre wręcz wstydliwe. To na pewno oddaliło go od składu, a "dobiły" zimowe transfery. Klub kupił bowiem zarówno prawego (Carlos Isaac), jak i lewego obrońcę (Christopher Cheng). Duńczykowi wyrosła więc nowa konkurencja. Jego szanse na grę są w tej chwili naprawdę bardzo małe, wypaść z gry musiałoby kilku piłkarzy. Coś nam się wydaje, że latem Therkildsen będzie się z Widzewem żegnał. 

reklama

5. Dion Gallapeni

To kolejny zawodnik, który został wypożyczony. Nie wrzuciliśmy go jednak do jednego worka, bo rozczarowanie Kosowianina może być większe, niż Akere, Ba, Klukowskiego i Teklicia. Gallapeni na pewno liczył na regularną grę, bo grał jesienią, a do tego jego reprezentacja - z nim w składzie - walczy o awans na Mundial. 21-latek musi grać regularnie, by być w rytmie meczowym i pomóc drużynie narodowej. W Widzewie okazało się to niemożliwe, może w Wiśle Płock będzie lepiej.

4. Lindon Selahi

Wciąż piłkarz zagadka, chociaż przyszedł latem (podpisał trzyletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok). Jesienią grał nieregularnie, zaliczył dziewięć meczów w pierwszym składzie, strzelił też pięknego gola. Zbierał zwykle dobre recenzje, widać było, że Albańczyk ma potencjał, którego jednak wciąż nie uwolnił. Zimą odpadła mu konkurencja, bo Marek Hanousek wrócił do Czech, a Szymon Czyż doznał kontuzji. Ale Widzew sprowadził Lukasa Leragera. Duńczyk z Ligi Mistrzów nie przyszedł po to, by siedzieć na ławce i rzeczywiście od razu wskoczył do składu. Trudno wyobrazić sobie Leragera poza jedenastką. Łatwiej wyobrazić sobie poza nią Selahiego. Latem Albańczyk na pewno liczył na pierwszy skład w jesiennych meczach. Bywało z tym różnie. Teraz szansę na grę od pierwszej minuty ma jeszcze mniejsze. Ma prawo być rozczarowany.

reklama

3. Veljko Ilić i Maciej Kikolski

Ich sprowadzenie w jednym oknie było błędem - można to już chyba przyznać. Bo kto sprowadza jednego bramkarza z myślą o jego grze w pierwszym składzie, by za chwilę ściągnąć kolejnego. I kto w kolejnym oknie kupuje kolejnego golkipera, też do gry w jedenastce. Broni i bronić będzie Bartłomiej Drągowski. Ilić i Kikolski będą siedzieć na ławce, nie wiedząc nawet, czy w razie kontuzji, czy kartki numeru 1 wejdą do bramki. Może być też tak, że Ilić i Kikolski tej wiosny nie zagrają ani razu.

2. Fran Alvarez

Bez wątpienia największa gwiazda Widzewa w ostatnich sezonach. Oczywiście obecne rozgrywki zaczynał w pierwszym składzie. Strzelał gole - jesienią zdobył ich sześć (5 w lidze i 1 w Pucharze Polski). Z jego formą było jednak różnie, pod koniec rundy już słabo. Nie było wielkim zaskoczeniem, gdy Igor Jovićević posadził go na ławce. W Pucharze Polski z Pogonią Szczecin Hiszpan wszedł tylko po to, by ukraść trochę czasu. Z Zagłębiem Lubin w ostatnim meczu roku 2025 wszedł na ostatni kwadrans. Za Widzewem trzy mecze w tym roku. Bilans Alvareza? Zaledwie pół godziny gry z GKS-em. Hiszpan zaliczył zresztą w Katowicach bardzo słabą zmianę. W Płocku nie zagrał już ani minuty. Czy Alvarez się na to godzi? Czy to jego ostatnie miesiące w Widzewie? Być może tak właśnie jest.

reklama

1. Mateusz Żyro

Przez ostatnie sezony sporo się na niego narzekało, a mimo to Żyro był ulubionym środkowym obrońcą kolejnych trenerów Widzewa. Tak było też jesienią. 17 meczów, 16 od początku. Aż przyszła wiosna... Latem przyszli Stelios Andreou i Ricardo Visus i Żyro dawał sobie jeszcze radę z konkurencją. Zimą do kadry doskoczył jeszcze Przemysław Wiśniewski. Efekty? Andreou, Visus i Wiśniewski już grali. Cypryjczyk i Polak wydają się teraz pewniakami do gry w jedenastce, a pierwszym zmiennikiem jawi się Hiszpan. Gdzie miejsce dla Żyry? Na ławce z coraz mniejszymi szansami na grę. To dla 27-latka zupełnie nowa rzeczywistość. Rozczarowanie musi być ogromne.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo