Trener Widzewa jest dumny z postawy swoich piłkarzy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa jest dumny z postawy swoich piłkarzy - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Igor Jovićević, trener Widzewa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź zremisował bezbramkowo z Cracovią, ale trener Widzewa widzi szklankę do połowy pełną i jest zadowolony z nastawienia swoich podopiecznych do tego spotkania. Igor Jovićević zwrócił także uwagę na zły stan murawy i kontrowersję sędziowskie.
reklama

Tylko, albo aż jeden punkt Widzewa

Widzew Łódź tylko zremisował z Cracovią na własnym boisku w 22. kolejce PKO Ekstraklasy. Tylko, albo aż, bo jak zaznaczył trener Igor Jovićević było to bardzo trudne spotkanie dla obu stron.

To był bardzo trudny mecz. Stan boiska nie był zbyt dobry. Było dużo walki w środku pola, zbierania długich piłek i agresji. Pokazaliśmy dzisiaj widzewski charakter i z tego jestem dumny. W drugim meczu z rzędu zachowaliśmy też czyste konto. Zdobyliśmy cztery punkty z dwoma bardzo dobrymi zespołami. To są pozytywy, które sprawiają, że rośniemy jako zespół. Jeśli chcesz wygrać mecz, to musisz zostawić serce na boisku, a my to dzisiaj zrobiliśmy - powiedział trener Widzewa.

Boisko, na którym przyszło nam grać, nie było najlepsze. Cracovia, w której grze w poprzednich meczach było widać wiele kombinacyjnej gry, tutaj też często grała długimi piłkami. Rywale nie stworzyli sobie też żadnych dogodnych sytuacji i to jest zasługa mojego zespołu. Dla obserwatorów ten mecz był brzydki, ale my zagraliśmy mądrze i uniknęliśmy błędów. W sześciu, siedmiu sytuacjach mogliśmy wyprowadzić naszego zawodnika sam na sam z bramkarzem, ale to się nie stało i to jest pole do pracy na treningu. Będziemy jednak trenować na sztucznej murawie, a to jest trochę inne odczucie, niż gra na naturalnej nawierzchni - dodał.

reklama

Bardzo późno w tym meczu szkoleniowiec Widzewa zdecydował się na zmiany. Dopiero w 85. minucie na boisku pojawił się Fran Alvarez. W doliczonym czasie gry weszli jeszcze Carlos Isaac i Bartłomiej Pawłowski.

To był trudny mecz, żeby wejść z ławki i od razu złapać ten sam rytm, którzy mieli zawodnicy przebywający już na murawie. Mieliśmy na ławce Frana Álvareza, Bartłomieja Pawłowskiego czy Marcela Krajewskiego i z nich skorzystaliśmy. Koniec końców nie udało nam się zdobyć trzech punktów, ale jestem dumny z tego, jak zareagowali zawodnicy, którzy walczyli i byli nastawiani, jak na wojnę.

reklama

Kolejne kontrowersje w meczu Widzewa?

Chorwacki trener odniósł się także do decyzji sędziowskich, które jego zdaniem często nie były po myśli jego zespołu. Tak miało być w przypadku braku drugiej żółtej kartki w końcówce meczu dla gracza Cracovii.

Regulamin jest taki sam dla wszystkich, ale mam wrażenie, że w niektórych sytuacjach decyzje sędziowskie były przeciwko Widzewowi. Jeśli by się trzymać regulaminu, to powinna to być druga żółta kartka, a to mogło zmienić losy meczu, gdy masz jeszcze kilka minut gry w przewadze.

Trener Cracovii, Luka Elsner również zwrócił uwagę na zły stan murawy przy Al. Piłsudskiego i tak jak trener Widzewa, on również jest dumny z występu swoich zaodników w tym bardzo trudnym spotkaniu.

reklama

Obie drużyny postawiły na walkę. Na tej murawie trudno było o jakieś wielkie widowisko, szczególnie w drugiej połowie. Jestem bardzo dumny z występu drużyny i nastawienia do tego meczu. Niestety straciliśmy Wiktora Bogacza. Wywozimy stąd natomiast punkt i cieszymy się z tego. W drugiej połowie chcieliśmy grać w piłkę, ale nie było to możliwe.

Naszym planem było mocno wejść w ten mecz, żeby trochę zaburzyć energię tego stadionu i przeciwstawić się mocnemu nastawieniu piłkarzy Widzewa i udało nam się to zrobić. Zabrakło nam większego atakowania przestrzeni, tak jak było to przy bramce, która była anulowana ze względu na spalonego. W drugiej połowie za późno zorientowaliśmy się, że ze względu na warunki za późno zaczęliśmy grać długimi podaniami i zbierać drugie piłki. Po kontuzji Wiktora Bogacza chcieliśmy natomiast przetrwać te ostatnie pięć minut i udało nam się to zrobić - powidział jeszce szkoleniowiec drużyny ze stolicy Małopolski.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo