W Kielcach Widzewowi będzie łatwiej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W Kielcach Widzewowi będzie łatwiej - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Widzew Łódź - Lechia Gdańsk

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKorona Kielce i Widzew walczą o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Gospodarze piątkowego meczu na pewno będą osłabieni i to osłabienia poważne.
reklama

W sobotę czerwono-biało-czerwoni pokonali Lechię Gdańsk, czyli bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie, i nareszcie uciekli ze strefy spadkowej. Wyprzedzili nie tylko Lechię, ale też Cracovię i Koronę Kielce. Zespół z Krakowa dzisiaj zmierzy się z Radomiakiem, więc ma szansę znów zamienić się miejscami z Widzewem. Ale na pewno łódzka drużyna nie spadnie pod kreskę. Nawet po zaległym meczu Arki Gdynia z Górnikiem Zabrze. Ekipa z Pomorza traci do Widzewa 4 punkty.

Jest więc dobrze, bo wszystko znów zależy tylko od drużyny Aleksandara Vukovicia. Ale jeszcze dwa kroki do końca tej krętej drogi. W piątek mecz z Korona, a potem w następną sobotę z Piastem Gliwice na koniec sezonu.

reklama

Widzew zaczyna misję Korona

W poniedziałek Widzewiacy rozpoczynają przygotowania do piątkowego spotkania w Kielcach (trening o godzinie 17). To kolejny mega ważny mecz, bo oba zespoły mają po 39 punktów. Niewykluczone, że przegrany spadnie. 

Gdyby Widzew zagrał na takim poziomie, jak przeciwko Lechii, to nie byłoby się o co martwić, ale łódzka drużyna w Sercu Łodzi i na wyjeździe to dwa zupełnie inne zespoły. Oby w ostatnim meczu na stadionie rywala w tym sezonie to się zmieniło.

Korony na pewno nie trzeba się bać. W pięciu ostatnich meczach Widzew trzy razy wygrał, kielecki zespół ani razu. Zaliczył trzy remisy i dwie porażki. Ostatnie zwycięstwo podopiecznych Jacka Zielińskiego miało miejsce siedem kolejek temu - Korona pokonała wtedy Arkę. 

reklama

Korona ma duży problem

Jest jeszcze coś. Widzew pojedzie do Kielc w najsilniejszym obecnie składzie, oczywiście bez poważnie kontuzjowanych graczy. Nikt jednak nie musi pauzować za kartki. Juljan Shehu w sobotę zobaczył dwie żółte kartki, ale to dziewiąte i dziesiąte upomnienie i nie oznacza pauzy.

Co innego Korona. Za żółte kartki przeciwko Widzewowi zagrać nie będą mogli Wiktor Długosz oraz Bartłomiej Smolarczyk. Zagrożeni byli jeszcze Dawid Błanik, Pau Resta i Konstantinos Sotiriou, ale w meczu z Rakowem Częstchowa (0:2) uniknęli kar. Długosz i Smolarczyk to jednak ważni zawodnicy Korony. Pierwszy rozegrał 26 meczów w tych rozgrywkach(3 gole), a drugi 18. Obaj wychodzą w podstawowym składzie. 

Cały czas nie wiadomo, czy w piątek zagrać będą mogli Mariusz Stępiński oraz Marcin Cebula. – Trudno powiedzieć, jak długo potrwają przerwy kontuzjowanych. Stępiński i Cebula intensywnie się leczą. Mam nadzieję, że na mecz z Widzewem będą gotowi - mówił przed meczem z Rakowem trener Zieliński.

reklama

Dwóch ważnych piłkarzy Korony w piątek więc na pewno nie zagra. Występ dwóch kolejnych jest pod znakiem zapytania.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo