W klubie zapowiedzieli, że możliwe są kolejne transfery. W tym oknie sprowadzono już siedmiu piłkarzy, za których Widzew zapłacił kilkanaście milionów euro, ale wygląda na to, że nie rzucano słów na wiatr. Okno zamyka się w środę, więc zostało kilka dni.
Dziennikarze (m.in. Piotr Koźmiński oraz Paweł Gołaszewski) donoszą, że do Widzewa trafić ma Steve Kapuadi. To środkowy, lewonożny obrońca Legii Warszawa.
Kapuadi gra w Legii od 2023 roku, do której trafił z Wisły Płock. Klub ze stolicy zapłacił za niego około pół miliona euro. W Legii zagrał w 108 meczach i strzelił 6 goli. Jest reprezentantem Kongo, ma francuskie obywatelstwo. W tym sezonie 27-letni piłkarz zagrał w 30 spotkaniach, z czego w 16 w lidze. W sobotę w meczu Legia - Wisła wszedł na boisko po przerwie.
Jego kontrakt ważny jest do 2028 roku, co oznacza, że Widzew musi za niego zapłacić. Dziennikarze piszą o kwocie 3 milionów euro, co byłoby rekordem transferowym wewnątrz ligi.
Pozyskanie kolejnego środkowego obrońcy jest... dziwne, bo Widzewa ma ich już czterech. Grają Stelios Andreou i sprowadzony niedawno Przemysław Wiśniewski, a na ławce siedzą Ricardo Visus oraz Mateusz Żyro. Wszyscy to obrońcy prawonożni. Kibice liczyli, że jeśli klub jeszcze kogoś sprowadzi, to raczej zawodnika ofensywnego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.