W ostatni poniedziałek zespół Dawida Szwargi wygrał z Wisłą w Płocku 3:0. Radość była ogromna, bo to dopiero pierwsze w tym sezonie zwycięstwo Arki w delegacji. Bilans drużyny z Gdyni na stadionach rywali to 1-1-10. Gole 6 do 27. To więc wynik katastrofalny. Patrząc na tabelę uwzględniającą tylko mecze wyjazdowe, Arka oczywiście jest ostatnia z 4 przywiezionymi do Gdyni.
Trener Arki się wstydzi
- Mi jako trenerowi jest naprawdę bardzo przykro, że tak zaprezentowaliśmy się na wyjazdach i tak podziękowaliśmy naszym kibicom za to, że przejeżdżają za nami tyle kilometrów i nie potrafimy im dostarczyć radości w postaci trzech punktów. Niestety, musimy to wziąć na klatę i zareagować, tak jak przez całą rundę, czyli pokazać w meczach u siebie swoją prawdziwą twarz od pierwszej minuty - mówił po jednej z porażek Dawid Szwarga, wtedy akurat w Niecieczy. I dodał: - Bilans wyjazdowy w tej rundzie to wstyd dla mnie jako trenera. Oczywiście za ten bilans odpowiadam głównie ja.
Arka z wyjazdów przywiozła 4 punkty. Kolejna jest Pogoń Szczecin - 8. Radomiak, Widzew i Wisła przywiozły do domów po 9 punktów. Najlepsze są Raków Częstochowa oraz Lech Poznań, które zdobyły po 19 oczek.
Być może w Płocku nastąpiło przełamanie i teraz będzie tylko lepiej. Oby nie, bo Arka to jeden z rywali Widzewa w walce o utrzymanie. Niedzielny mecz będzie tym z kategorii o 6 punktów. Drużyna z Gdyni ma dwa punkty więcej, w przypadku wygranej łódzki zespół wyprzedzi więc Arkę i ucieknie ze strefy spadkowej.
Czy Widzew zdobędzie twierdzę Gdynia?
Będzie to jednak zadanie bardzo trudne, bo Arka u siebie to zupełnie inny zespół. Trudno zrozumieć, skąd taka różnica. W Gdyni gospodarze radzą sobie bowiem bardzo dobrze, najlepiej w całej PKO BP Ekstraklasie. Ich bilans to 7-4-1, co dało 25 punktów. W lidze na stadionie Arki wygrał tylko jeden zespół. Raków prowadzony jeszcze przez Marka Papszuna pokonał gospodarzy aż 4:1. Było to w listopadzie. Medaliki dały wtedy prawdziwy popis ofensywnej gry, do 56. minuty strzelając cztery gole.
Patrząc na bilans Arki i u siebie i Widzewa na wyjeździe nie jest trudno wskazać faworyta niedzielnego meczu. Ale Raków pokazał, a także Górnik Zabrze w STS Pucharze Polski (1:2), że twierdza Gdynia jest do zdobycia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.