Widzew stracił punkty, a jego trener stracił dużo u kibiców

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew stracił punkty, a jego trener stracił dużo u kibiców - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTrener Daniel Myśliwiec nie miał kontroli nad swoją drużyną, jej piłkarze biegali bez ładu i składu. Po fatalnym meczu Widzew przegrał z Puszczą Niepołomice. Widzew przegrał w fatalnym stylu i nie ma chyba kibica, który uważa inaczej. Dla drużyny z Niepołomic to był wielki dzień, bo dzięki wygranej wydostała się ze strefy spadkowej. To było trzecie zwycięstw Puszczy pod rząd w PKO Ekstraklasie.

Trener Daniel Myśliwiec nie miał kontroli nad swoją drużyną, jej piłkarze biegali bez ładu i składu. Po fatalnym meczu Widzew przegrał z Puszczą Niepołomice.

Widzew przegrał w fatalnym stylu i nie ma chyba kibica, który uważa inaczej. Dla drużyny z Niepołomic to był wielki dzień, bo dzięki wygranej wydostała się ze strefy spadkowej. To było trzecie zwycięstw Puszczy pod rząd w PKO Ekstraklasie. Widzew jeszcze tego w tym sezonie nie przeżył i nie wygląda na to, że przeżyje. Niedawno miał na to szansę, ale po wygranych z Ruchem Chorzów oraz Lechem Poznań przegrał z Radomiakiem 0:3 po fatalnym występie. Teraz Widzew przegrał 0:1, ale - jak zauważył jeden z kibiców - zagrał jeszcze gorzej niż przeciwko drużynie z Radomia. I trudno nie przyznać mu racji, bo rzeczywiście tak było.

Prosty futbol wystarczył na Widzew

Widzew jako drużyna wydawał się zupełnie nieprzygotowany pod względem piłkarskim, taktycznym, jak i mentalnym do tego spotkania. Puszcza grała w swoim stylu, to futbol prosty, wręcz toporny, ale okazało się, że na Widzew to wystarczy. Wygrana gospodarzy była całkowicie zasłużona.

- Dostosowaliśmy się trochę pod styl gry gospodarzy. Początek był niezły - szybko wymienialiśmy piłkę, gubiliśmy ich pressing i wcinaliśmy się środkiem, szczególnie naszymi środkowymi obrońcami. Rywale zrobili małą korektę - ustawili drugiego zawodnika obok naszych stoperów, żeby pograć jeden na jeden w środku. Grali długą piłkę i trochę się zmieniło, bo zaczęli zbierać te długie piłki w środku, a my chyba powinniśmy szybciej obniżać w środkowej linii, ponieważ mieli tam za dużo zbiórek - oceniał po meczu Bartłomiej Pawłowski, znów ustawiony w drugiej linii i to bliżej środka. Grając tak daleko od bramki nie był żadnym zagrożeniem dla Puszczy i przedwcześnie opuścił boisko. - Nie umieliśmy dzisiaj wygrać tego spotkania, bo nasza przewaga na początku nie została udokumentowana jakimiś szczególnymi sytuacjami. Może tylko poza tą Juana, podobną do tej z karnym dla Puszczy. Piłka wybita, dobitka sprzed pola i tam ktoś zareagował i wybił piłkę z linii bramkowej. My mieliśmy mniej szczęścia. Piłka trafiła po drodze w rękę i był rzut karny.

- To był dla nas trudny mecz - oceniał z kolei Fabio Nunes, który też nic nie wniósł do gry i też zszedł przed końcem meczu. - Próbowaliśmy grać swoje, ale jakość boiska na tego nie ułatwiała. Graliśmy na różne sposoby, jednak bez efektów. A jeden szczegół i rzut karny zmieniły mecz. Kontynuowaliśmy swoją grę, próbując między innymi crossowych podań i wrzutek. Dla drużyny Puszczy to idealne boisko. Próbowali zagrywać piłkę z kornerów, autów. Teraz musimy zrobić wszystko żeby wygrać następny mecz.

Trener Widzewa ma żal do siebie

To wypowiedzi piłkarzy. Po meczu sporo komentarzy wywołały jednak słowa trenera Daniela Myśliwca, który stwierdził, że pretensje ma do siebie. - Mam do siebie ogromny żal, że nie skupiłem się na tym, na co mogę mieć wpływ. Mam rezerwy w kwestii wyciągania wniosków. To samo muszę przekazać drużynie - z każdym rywalem musimy być skupieni na tym, jak rozwiązywać sytuacje. Być może coś nagiąć albo zmienić. Tak jak to się stało po straconej bramce - mówił, a potem dodał m.in. - Mam wrażenie, że nie zrobiłem wszystkiego, żeby przygotować drużynę na to, co czeka ją w tym meczu i przez to przegrałem.

Stwierdził też, że w ogóle stracił podczas meczu kontrolę nad sobą. Jego słowa zdziwiły kibiców, tym bardziej, że przed meczami Myśliwiec sprawia wrażenie, jakby właśnie wszystko miał pod kontrolą i jest bardzo pewny siebie. On sam mówił o tym podczas niedawnego łączenia w programie Liga po godzinach w Canal+.

Tak jak w Poznaniu z Lechem zwyciężyli piłkarze i cała drużyna łącznie z trenerem, który bardzo dobrze prowadził wtedy drużynę, tak teraz w Krakowie, pierwszym winowajcą wydaje się być Myśliwiec, a dopiero później piłkarze. Tak zresztą wynika z jego słów, bo przecież nie zrobił wszystkiego, by przygotować drużynę, na to co ją czeka.

Puszcza z lepszym bilansem od Widzewa

Porażka z Puszczą może mieć swoje poważne konsekwencje. Szkoleniowiec Widzewa mówił niedawno, że nie patrzy na tabelę, ale lepiej zacząć na nią zerkać. Przed ostatnim meczem w tym roku - w sobotę z Pogonią Szczecin - łódzka drużyna zajmuje 11. miejsce. Na strefą spadkową ma tylko cztery punkty przewagi. Puszcza, która jeszcze nie ta dawno była daleko za Widzewem, jeszcze w tym roku może go wyprzedzić, a w lutym uciec na trzy punkty, bo ma rozegrany jeden mecz mniej. W pierwszym spotkaniu tego sezonu Widzew w Sercu Łodzi wygrał z zespołem z Niepołomic 3:2, co oznacza, że w dwumeczu lepsi są rywale. Może to mieć duże znaczenie na koniec sezonu, gdy będzie się ważyło utrzymanie w PKO Ekstraklasie.

Dla Widzewa to był fatalny poniedziałek pod każdym względem. Do fatalnej gry i straty trzech punktów doszedł bardzo duży spadek notowań trenera Myśliwca u kibiców. Nie będzie mu łatwo tego odbudować. Na pewno pomogłaby wygrana z Pogonią w sobotę. Tylko, czy Myśliwiec znów nie popełni błędu, tak jak w meczach z Radomiakiem i Puszczą? O młodych piłkarzach mówi się często, że ich forma jest jak sinusoida - po bardzo dobrym występie może przyjść bardzo słaby. Z trenerami, którzy nie mają jeszcze dużego doświadczenia, może być podobnie i chyba w Widzewie mamy właśnie tego przykład.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo