PGE GiEK Skra Bełchatów lepsza od czerwonej latarni

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PGE GiEK Skra Bełchatów lepsza od czerwonej latarni - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: PGE GiEK Skra Bełchatów wygrała w Częstochowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaPGE GiEK Skra Bełchatów pojechała do Częstochowy zmierzyć się z ostatnią drużyną w tabeli PlusLigi. Nieoczekiwanie jest nią Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Żółto-czarni byli faworytem i z tej roli się wywiązali.
reklama

Trudny, ale zwycięski mecz PGE GiEK Skry Bełchatów

W tabeli między obiema drużynami było aż 19 punktów różnicy. Na boisku nie było tego jednak widać. Gospodarze zaczęli odważnie, a PGE GiEK Skra popełniała błędy. Tak było w przypadku Pothrona, który zaatakował w aut, a Częstochowianie prowadzili 6:4. Skra błyskawicznie jednak odrobiła straty z nawiązką przy zagrywce El Graouiego i wyszła na prowadzenie 9:7. Później zrehabilitował się Pothron, który obił ręce Popieli, podwyższając prowadzenie swojego zespołu na 12:9. Do samego końca stroną przeważającą byli goście, którzy prowadzili już 24:21, ale nie potrafili skończyć żadnej z trzech piłek setowych. Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa doprowadziła do remisu i gra toczyła się na przewagi. W niej bardzo długo ważyły się losy tej partii, ale w końcu błąd popełnił Ebadipour, a PGE GiEK Skra wygrała 32:30.

reklama

Początek drugiej partii był podobny do tego, co oglądaliśmy w pierwszym secie. Tym razem to Alan Souza popełnił błąd, który skutkował prowadzeniem gospodarzy 6:3. Tym razem Skrze zajęło jednak o wiele dłużej doprorwadzenie do remisu. Stało się to dopiero wiele minut później, gdy wspomniany już w kontekście drugiej partii, Alan Souza zablokował Indrę i wyrównał stan meczu na 14:14. W końcówce Bełchatowianie mieli jeszcze problemy, bo przegrywali 18:21, gdy na blok Adamczyka nadział się Lemański. Doprowadzili jednak do remisu i znów mogliśmy obserwować grę na przewagi. Tym razem była o wiele krótsza. Zakończył ją Bartłomiej Lemański, który odpłacił się gospodarzom blokiem na Ebadipourze. 27:25 i 2:0 w setach dla żółto-czarnych.

W trzecią partię lepiej weszli goście, którzy po asie serwisowym Lemańskiego prowadzili 9:6. Gospodarze nie poddawali się, ale jak udało im się odrobić straty, to Bełchatowianie znów szybko odskakiwali. Gdy El Graoui zablokował Indrę było już 15:11 dla PGE GiEK SKry Bełchatów. Tym razem aż tylu emocji nie było. Skra wygrała 25:21, a wszystko asem serwisowym zakończył Alan Souza.

reklama

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 0:3 PGE GiEK Skra Bełchatów
(30:32, 25:27, 21:25)

Steam Hemarpol Politechnika: Adamczyk, De Cecco, Lipiński, Popiela, Indra, Ebadipour, Sługocki (L);

PGE GiEK Skra: Łomacz, Łomacz, Pothron, Nowak, Souza, El Graoui, Lemański, Kędzierski (L); Kiedos, Kowalski, Jeanlys

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo