Znakomite rozpoczęcie PGE Budowlanych Łódź
Finał rozpoczął się od bardzo dobrej gry PGE Budowlanych i bardzo nerwowej Rzeszowianek. Podopieczne Macieja Biernata prowadziły 4:1, ale bardzo szybko przy dobrych zagrywkach Julity Piaseckiej i atakach ze środka Svitlany Dorsman, to gospodynie wyszły na prowadzenie 6:5. Później dobrym atakiem popisała się jeszcze Taylor Bannister i mieliśmy już 7:5 dla Developresu. Po kilku chwilach Amerykanka pomyliła się jednak i posłała piłkę w aut. To pozwoliło Budowlanym wrócić na prowadzenie 10:9. W kolejnych minutach to Łodzianki zyskały przewagę. Po świetnym ataku Pauliny Damaske z trudnej pozycji, która obiła ręce Heyrman, Budowlane prowadziły 16:13. Później długo utrzymywały trzypunktową przewagę, ale w końcu Develorpes dwa razy skontrował i złapał kontakt. Wtedy o czas poprosił Maciej Biernat. Po krótkiej przerwie od razu Alicja Grabka kiwnęła, zdobywając punkt, a PGE Budowlane uciekły z niewygodnego dla siebie ustawienia. W końcówce gospodynie zdołały wyrównać, ale to Łodzianki zachowały więcej zimnej krwi. Bardzo dobrze spisała się Paulina Damaske, która w trudnym momencie bardzo odważnie zaatakowała. Następnie Maja Storck zablokowała Piasecką i to Budowlane wygrały bardzo ważną, pierwszą partię 25:23.
Fot. TAURON Liga
Drugi set rozpoczął się genialnie dla PGE Budowlanych Łódź, które prowadziły 6:2 po ataku Pauliny Damaske z przechodzącej piłki. Wcześniej nerwowo atakowała Taylor Bannister, posyłająć piłkę w aut. O przerwę od razu poprosiła Jelena Blagojević. Na razie Budowlane nie mogły znaleźć tylko recepty na grę środkowych Developresu, które miały znakomite statystyki w pierwszej partii. Laura Heyrman grała na 83% skuteczności, a Svitlana Dorsman na 60%. Po drugiej stronie pierwszy punkt w meczu zdobyła Joanna Lelonkiewicz, dajac Budowlanym prowadzenie 9:5. Po chwili środkowa z Łodzi posłała jeszcze as serwisowy i było już 11:6. Przez chwilę wkradła się w szeregi gości niedokładność, gdy zablokowana została Storck, a w aut zaatakowała Damaske, ale szybko się poprawiła. Później Saša Planinšec dołożyła as serwisowy i PGE Budowlane wróciły do wyższego prowadzenia 15:11. Łodzianki grały po prostu koncertowo. Po Rzeszowiankach z kolei widać było duży stres. Nic nie dała punktowa zagrywka Bannister, która wcześniej myliła się zbyt często. Na jej as serwisowy, asem odpowiedziała, już drugim w swoim wykonaniu, Saša Planinšec. PGE Budowlani wygrali bardzo pewnie 25:18 i prowadzili już 2:0. Od mistrzostwa Polski dzielił ich tylko jeden set.
Fot. TAURON Liga
Laura Jansen rosła na nieoczywistą bohaterkę Developresu Rzeszów
Kolejna partia również rozpoczęła się znakomicie dla gości. Kolejny pewny atak Mai Storck i 4:1 dla PGE Budowlanych. Szwajcarka grała aż na 50% skuteczności, co było świetnym wynikiem. W kolejnej akcji Developres próbował aż czterokrotnie dobić się do boiska po łódzkiej stronie. Bezskutecznie. W końcu Rodica Buterez zablokowała Sieradzką i było już 6:2. Trenerka Blagojević reagowała i poprosiła o przerwę. Mieliśmy nawet pięciopunktowe prowdzenie (8:3), ale Developres zaczął łapać swój rytm. Gospodynie doszły Budowlane już tylko na jeden punkt. Później pomyliła się Buterez i już był remis. Po chwili Rzeszowianki wykorzystały kolejną kontrę i wyszły na prowadzenie 15:14. Wtedy o czas poprosił Maciej Biernat. To jednak nie pomogło. Developres rozpędził się za sprawą niesamowitej rezerwowej - Laury Jansen, która zagrała w trzeciej partii na 44% skuteczności. Skończyła osiem z 18 piłek. Budowlane nie były w stanie jej powstrzymać. 25:22 i Developres wraca do gry.
PGE Budowlani Łódź wytrzymali nerwy. PGE Budowlani Łódź mistrzem Polski!
Wciąż przewagę w setach miały jednak Łodzianki, które znów dobrze rozpoczęły partię. Dobre, kierunkowe i mocne uderzenie Pauliny Damaske dały PGE Budowlanym Łódź prowadzenie 5:3. Nadal znakomicie spisywała się Laura Jansen. Na grę Holenderki zupełnie nie było recepty u Łodzianek. Nawet jak źle przyjęła, to potrafiła z trudnej piłki skończyć atak. Wśród Budowlanych pojawiały się błędy. Alicja Grabka za nisko wystawiła piłkę do Sašy Planinšec, a Słowenka zaatakowała w aut. Środkowa miała mimo wszystko bardzo dużo miejsca, żeby zrobić to skutecznie. Błędami, zwłaszcza w zagrywce odpowiadały też Rzeszowianki. Przy stanie 10:7 dla PGE Budowlanych Łódź o przerwę poprosiła Jelena Blagojević. Budowlane dalej budowały sobie jednak przewagę. Po ataku Mai Storck, która miała słabszą końcówkę poprzedniej partii, prowadziły 13:8. Budowlane musiały cały czas być czujne. Po wejściu Nathalie Lemmens, to właśnie ona świetnie przeczytała zamiary Damaske i ją zablokowała. Łodzianki prowadziły już tylko 13:11 i to trener Biernat tym razem prosił o czas. Budowlane wyszły ponownie na pięciopunktowe prowadzenie, ale przewaga znowu zaczęła topnieć. Po ataku Jansen Developres tracił już tylko dwa punkty (16:18). W końcu wyrównał. Marit Jasper dała swojej drużynie remis 21:21. Emocję sięgały zenitu, a Budowlane miały piłkę meczową po tym, jak Alicja Grabka zablokowała na pojedynczym bloku z przechodzącej piłki Lemmens. W kolejnej akcji pomyliła się się Laura Jansen, która przecież w ogóle nie chciała się w tym spotkaniu mylić i to PGE Budowlani Łódź zdobyli mistrzostwo Polski!
MVP: Paulina Damaske
KS Developres Rzeszów 1:3 PGE Budowlani Łódź
(23:25, 18:25, 25:22, 23:25)
KS Developres: Wenerska, Piasecka, Dorsman, Bannister, Jasper, Heyrman, Szczygłowska (L); Sieradzka, Jansen, Jankowska, Chmielewska, Lemmens
PGE Budowlane: Grabka, Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Buterez, Planinšec, Łysiak (L); Siuda, Honorio
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.