Widzew już szykuje letnie transfery. Wiadomo, na jakie pozycje

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew już szykuje letnie transfery. Wiadomo, na jakie pozycje - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Myślimy o wzmocnieniach na trzy, cztery, a może nawet pięć pozycji - mówi dyrektor sportowy Widzewa. I podaje, o jakie chodzi. Okno transferowe w Polsce zamknęło się z końcem lutego, ale dla Widzew właściwie trwa nadal. Oczywiście wszystko przez kontuzje dwóch bramkarzy. Jakub Wrąbel i Konrad Reszka wypadli do końca sezonu, dlatego trzeba było szukać ich zastępców.

- Myślimy o wzmocnieniach na trzy, cztery, a może nawet pięć pozycji - mówi dyrektor sportowy Widzewa. I podaje, o jakie chodzi.

Okno transferowe w Polsce zamknęło się z końcem lutego, ale dla Widzew właściwie trwa nadal. Oczywiście wszystko przez kontuzje dwóch bramkarzy. Jakub Wrąbel i Konrad Reszka wypadli do końca sezonu, dlatego trzeba było szukać ich zastępców.

Już nie wydłużając, do kadry trafili ostatecznie Henrich Ravas i Wasyl Łytwynenko. Ten drugi wciąż nie jest potwierdzony do gry, dlatego w niedzielę mógł jedynie pomagać w rozgrzewce Ravasa i Mateusza Ludwikowskiego. - Nie jest tak łatwo dopiąć wszystkich formalności przy takim transferze, ale myślę, że jutro, pojutrze, a może nawet już dzisiaj, uda się tą sprawę zamknąć - mówi Tomasz Wichniarek, dyrektor ds. skautingu w klubie, ale nieformalnie również dyrektor sportowy.

Widzew miał wielki problem z potwierdzeniem Słowaka

Wichniarek w klubowym radiu opowiedział też o problemach, jakie Widzew miał przy potwierdzaniu Słowaka. Pisaliśmy o tym w „Łódzkim sporcie” w piątek. - Problemy wynikały z błędu po stronie słowackiej. Ale ostatecznie się udało, za co dziękuję wszystkim zaangażowanym pracownikom klubu oraz prezesowi Zbigniewowi Bońkowi, który nas wsparł i nam pomógł przy załatwieniu tej rejestracji - ktoś czekał wieczorem w biurze, by w odpowiednim momencie kliknąć w systemie.. Pracowaliśmy nad tym w piątek do godziny 22 i się udało - mówi Wichniarek.

Dyrektor przyznał, że Ravas był na liście skautingowej klubu, piłkarz był obserwowany w lidze słowackiej. - Pozyskanie nowych bramkarzy nie było łatwe, bo mogliśmy wybierać tylko spośród tych, którzy byli na rynku. Chcieliśmy Polaka, ale kluby nie były w stanie, z różnych względów, ich wypożyczyć. Dlatego wybraliśmy opcje zagraniczne - wyjaśnił. Dodał, że Ravasa udało się pozyskać już teraz, bo jego klub miał problemy finansowe i piłkarz rozwiązał kontrakt.

Przyszli więc Ravas oraz Łytwynenko. Ten drugi ma - napiszmy delikatnie - takie sobie CV. Grał właściwie tylko na drugim poziomie rozgrywkowym na Ukrainie, a ma już 30 lat. - Testowaliśmy bramkarzy i sztab szkoleniowy z tej grupy wybrał jego. Przypominam, że wybieraliśmy tylko spośród tych, którzy akurat byli na rynku - dodaje Wichniarek.

Słowak podpisał kontrakt do końca sezonu z opcją przedłużenia o rok i potem kolejny. Z kolei Ukrainiec ma umowę tylko do końca sezonu. Co ważne, opcja przedłużenia kontraktu z Ravasem będzie ważna także w przypadku, jeśli Widzew nie wywalczy awansu.

Dyrektor sportowy łódzkiego klubu przyznał, że to był bardzo trudny okres. - Przeżyłem chyba 18 okienek transferowych, ale takiego jeszcze w życiu nie miałem. To była anormalna sytuacja - stwierdził.

Oby kolejne, już letnie, było lepsze. Wichniarek zapewnił że Widzew już się do niego przygotowuje. - Mamy grupę wyskautowanych piłkarzy. Na liście jest uch kilkunastu z polskiej ekstraklasy i z lig, które obserwujemy. Nie jesteśmy z nimi dogadani, bo nie wiemy jeszcze, w jakim miejscu będziemy latem. Ale rozpoczęliśmy rozmowy i jesteśmy w toku negocjacji. Ci piłkarze są permanentnie obserwowani - zapewnił.

Widzew chce wzmocnić obronę

Zimą - nie licząc bramkarzy - Widzew ściągnął tylko jednego defensywnego gracza, pozostali to piłkarze ofensywni. Teraz ma się to zmienić. - Teraz chcemy wzmocnić siłę defensywną - powiedział Wichniarek i wymienił: - Będą potrzebni stoper, wahadłowy i jeszcze jeden piłkarz do środka pomocy. Zawsze też szukamy napastnika. Zobaczymy, co będzie z bramkarzami, jak poradzą sobie Ravas i Łytwynenko.

Dyrektor zapewnił, że klub jest przygotowany także na wypadek, gdyby nie udało się wywalczyć awansu do PKO Ekstraklasy. - Mamy dwa rozwiązania, pracujemy dwutorowo. Ale dążymy do jednej opcji - powiedział.

Pytany o ocenę letniego okna transferowego, Wichniarek stwierdził, że patrząc na pozycję Widzewa w tabeli, trzeba je ocenić dobrze, bo nowi gracze też mieli na to wpływ, ale nie wszyscy też grają na poziomie, jakiego w klubie oczekiwali. - Nie ma już z nami Tetteha. Bardzo dobrze wyglądał Letniowski, który był motorem napędowym, ale potem odniósł poważną kontuzję, która spowodowała długą przerwę. Ale mam nadzieje, że za dwa tygodnie wejdzie w pełny trening - powiedział.

Póki co klub nie dostał oferty dla któregoś ze swoich piłkarzy. - Ale przyjeżdża na nasze mecze wielu skautów i dyrektorów. Myślę, że wiele będzie zależało od tego, jak zakończymy sezon - zakończył Wichniarek.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo