Reklama
Reklama
Reklama

Henrich Ravas może grać w Widzewie! Pomógł m.in. Zbigniew Boniek

Czas < 1 min czytania
Henrich Ravas może grać w Widzewie! Pomógł m.in. Zbigniew Boniek

Henrich Ravas, Widzew Łódź/fot. Marcin Bryja, widzew.com

Reklama

Udało się! Nowy bramkarz Widzewa Henrich Ravas może zagrać w niedzielnym meczu Widzewa.

Reklama

Pisaliśmy dzisiaj o kłopotach z uprawnieniem Słowaka do gry. Po kontuzji dwóch bramkarzy, klub sprowadził ich zastępców – Henricha Ravasa i Wasyla Łytwynenkę (Ukraińca dopiero w piątek).

Problem w tym, że nie byli uprawnieni do gry. To oznaczało, że w kadrze na mecz z GKS-em Tychy był tylko Mateusz Ludwikowski, który nie grał jeszcze na szczeblu centralnym. W trybie pilnym do rozgrywek zgłoszono też dzisiaj Marcela Buczkowskiego z rezerw, by na ławce był rezerwowy bramkarz.

Reklama

Widzew miał duży problem

Jak dowiedział się „Łódzki sport” był spory kłopot z uprawnieniem Słowaka i wydawało się, że się to nie uda. Chodziło o zgłoszenie go do gry w specjalnego systemie, co musi zrobić jego poprzedni klub, nowy i związek. Późnym wieczorem prezes Widzewa Mateusz Dróżdż przekazał jednak dobrą wiadomość.

Jak się więc okazuje, pomogły nawet znajomości Zbigniewa Bońka, czyli wiceprezydenta UEFA i przede wszystkim legendy Widzewa. To oznacza, że Ravas będzie mógł w niedzielę zadebiutować w Widzewie, a na ławce najpewniej usiądzie Ludwikowski. Na razie nie ma bowiem informacji o tym, by potwierdzony do gry został też ukraiński bramkarz.

Reklama

O tym, kim jest Henrich Ravas, nowy bramkarz Widzewa, przeczytacie tutaj.

Piłka nożna

Henrich RavasWidzew Łódź

Dodaj komentarz

Reklama