H. Skrzydlewska Orzeł Łódź wyszarpał remis
W pierwszym biegu świetnie pojechał Villads Nagel, który był pierwszy, ale niestety jako ostatni skończył Marcin Nowak, więc H. Skrzydlewska Orzeł Łódź nie objął prowadzenia. Mieliśmy remis 3:3. Później inicjatywę przejęli już gospodarze, którzy skrupulatnie budowali swoją przewagę w tym spotkaniu, wykorzystując problemy sprzętowe i słabszą postawę łódzkich juniorów. Po dziesięciu biegach Orzeł przegrywał 24:36.
Później to H. Skrzydlewska Orzeł Łódź wszedł na wyższy poziom i zaczął odrabiać straty. Kluczowy okazał się bieg nr 13, gdy Villads Nagel i Oliver Berntzon doejchali do mety odpowiednio na pierwszym i drugim miejscu. Przed dwoma ostatnimi startami przewaga Stali Rzeszów stopniała już tylko sześćiu punktów. Najpierw Marcin Nowak i Zach Cook przywieźli cztery punkty przy dwóch rywali. To oznaczało, że przed ostatnim biegiem Łodzianie musieli bezdyskusyjnie wygrać, zajmując pierwsze i drugie miejsce. Tylko to dałoby Orłowi remis. I tak się stało. Znów w rolach głównych wystąpili Villads Nagel i Oliver Berntzon. Tym razem zamienili się miejscami, bo Duńczyk przyjechał drugi, a wygrał Szwed.
W takich dramatycznych okolicznościach H. Skrzydlewska Orzeł Łódź odrobił 12-punktową stratę i nie przegrał. Osatateczny wynik starcia z ZKS-em Stalą Rzeszów w 1. kolejce Metalkas 2. Ekstraligi to 45:45. Najwięcej punktów dla łódzkiej drużyny zdobyli, to nie zaskoczenie, Oliver Berntzon (12) i Villads Nagel (10).
W następnej serii H. Skrzydlewska Orzeł Łódź wystąpi przed własnymi kibicami. Do Moto Areny przyjedzie beniaminek - Polonia Piła, a to starcie zaplanowano na 11 kwietnia o godzinie 14:00.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.