Bukari może grać. A co z Krajewskim?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bukari może grać. A co z Krajewskim? - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Szymon Czyż, Osman Bukari i Christopher Cheng na meczu Widzewa z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaOsman Bukari ma pozwolenie na pracę i będzie mógł zagrać w kolejnym meczu Widzewa. A co z innymi piłkarzami, którzy nie zagrali w sobotę?
reklama

Przygody Osmana Bukariego z pozwoleniem na pracę na szczęście już się zakończyły. Ghańczyk wrócił w końcu do Polski i do Łodzi i przyszedł do pracy. W sobotę w meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza nie było go oczywiście w meczowej kadrze, ale w Sercu Łodzi był, siedział na trybunach. Po spotkaniu, które jego koledzy wygrali 1:0, Bukari biegał nawet z rezerwowymi graczami po boisku. To oznacza, że piłkarz, którego Widzew kupił zimą za 5,5 miliona euro, jest zdrowy. Formalności też są już załatwione.

Bukari będzie od nowego tygodnia przygotowywał się z drużyną do meczu z Radomiakiem Radom. I może się przydać trenerowi Aleksandarowi Vukoviciowi. Serb przestawił zespół na ustawienie z czwórką obrońców i z nominalnymi skrzydłowymi. Na prawej stronie, czyli tam, gdzie gra Bukari, wyszedł Emil Kornvig, ale wszyscy przekonali się już, że to nie jest dobry pomysł. Duńczyk o wiele lepiej spisuje się w środku. Na prawej flance zastąpił go w trakcie meczu Angel Baena i pewnie z nim będzie teraz rywalizował Bukari. Oby piłkarz z Ghany "odpalił" w końcu na koniec sezonu, w formie na pewno by się przydał.

reklama

Na prawej obronie w sobotę zagrał za to Carlos Isaac. W kadrze w ogóle nie było Marcela Krajewskiego. Młodzieżowy reprezentant Polski będzie jednak do dyspozycji trenera w kolejnym spotkaniu. Krajewski miał poważne kłopoty żołądkowe i dlatego nie mógł grać z ekipą z Niecieczy.

W tym sezonie nie zagra już za to Christopher Cheng oraz najpewniej Szymon Czyż. Ten ostatni był w kadrze na mecz z Rakowem Częstochowa, ale na Bruk-Bet Termalikę już nie. Czyż znów ma problem z kontuzjowaną nogą i raczej nikt nie będzie już ryzykował jego powrotu na boisko.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo