Grzegorz Szoka przed barażami: Tu już nie ma miejsca na błąd

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Grzegorz Szoka przed barażami: Tu już nie ma miejsca na błąd - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Grzegorz Szoka, trener ŁKS-u Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW czwartek, 28 maja ŁKS Łódź zagra w półfinale barażów z Chrobrym Głogów. Jak podkreśla szkoleniowiec łódzkiej drużyny, to jest czas, w którym nie ma już marginesu błędu.
reklama

Czas na decydujące starcia dla ŁKS-u

Wszyscy zrobią, co tylko się da, żeby wygrać ten i ewentualnie następny mecz. Widać w zespole bardzo dużą chęć do pracy i przygotowania do najbliższego meczu. Teraz nie ma już miejsca na błąd. Trzeba dać z siebie wszystko, bo nie ma rewanżu, czy kolejnego spotkania w lidze, w którym można zmazać plamę

uczulał swoich zawodników trener ŁKS-u Łódź.

reklama

Niewygodny rywal dla ŁKS-u

W tym sezonie ŁKS mierzył się z Chorbrym już trzykrotnie. Dwa razy w lidze i raz w Pucharze Polski. W meczach o punkty Łodzianie przegrali dwukrotnie. Najpierw w Głogowie, jeszcze za kadencji Szymona Grabowskiego ulegli 1:2, a na Stadionie Króla, już pod wodzą Grzegorza Szoki, przegrali z drużyną Łukasza Becelli 1:3.

Dla nas to jest dodatkowa motywacja. Na pewno nie zlekceważymy przeciwnika. Chrobry to zespół, który ma swój styl gry, bazujący na tym, żeby oddać piłkę przeciwnikowi, szczelnie się bronić i wyprowadzać kontry. Musimy być czujni i wrócić jeszcze do tego ostatniego spotkania. Sporo czasu mieliśmy w nim piłkę i wydawało się, że mamy przewagę, ale mimo to nie stworzyliśmy wielu sytuacji do zdobycia gola. Przeciwnik potrafił nas wypunktować i kontrolować to spotkanie bez piłki

reklama

- powiedział trener Szoka.

ŁKS nie zwleka

Sezon dla ŁKS-u jeszcze trwa, ale klub już zaczął oficialnie informować o ruchach kadrowych na kolejny sezon. Wiemy już, że w drużynie zostają Andreu Arasa, Kōki Hinokio i Łukasz Wiech. Z klubu odchodzą natomiast Piotr Głowacki i Aleksander Bobek.

Nie możemy bazować na ocenie zawodnika z jednego meczu i w euforii podejmiemy decyzję o przedłużeniu kontraktu, albo w drugą stronę, gdy ktoś zagra jeden słabszy mecz, albo będzie miał kontuzję i z niego zrezygnujemy. Przez cały sezon prowadzimy dokumentację i oceniamy przydatność zawodnika dla drużyny w perspektywie całego sezonu

reklama

- mówił Grzegorz Szoka o sytuacji kontraktowych.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo