Trudne zadanie przed ŁKS-em
Zaraz po objęciu funkcji trenera w ŁKS-ie przywrócił do gry w pierwszym zespole Kōkiego Hinokio. Japończyk stracił zaufanie Szymona Grabowskiego i w rundzie jesiennej występował przez pewien moment tylko w drugoligowych rezerwach. Od 15 sierpnia do 8 listopada rozegrał tylko około 50 minut w pierwszej drużynie.
Zmieniło się to od razu po przyjściu do klubu Grzegorza Szoki, który już w swoim debiucie nie tylko przywrócił Hinokio o pierwszej drużyny, ale od razu wystawił go wyjściowej jedenastce. ŁKS wygrał tamten mecz 2:1 z Górnikiem Łęczna. Od tamtej pory Japończyk wystapił w 16 meczach z rzędu, każde ropozczynając od pierwszej minuty. Zdobył w tym czasie trzy bramki i zanoował trzy asysty.
Kōki Hinokio jest bezsprzecznie kluczowym zawodnikiem w systemie gry Grzegorza Szoki, ale w następnej kolejce Łodzianie będą musieli radzić sobie bez niego. We Wrocławiu pomocnik obejrzał czwartą żółtą kartkę w tym sezonie. Oznacza to, że po raz pierwszy za kadencji trenera Szoki, ŁKS nie będzie mógł skorzystać z usług Japończyka.
W 33. serii gier ŁKS pojedzie do Niepołomic rozegrać trudne spotkanie z Puszczą. W rundzie jesiennej biało-czerwono-biali przegrali na Stadionie Króla 0:3. Był to ostatni mecz Szymona Grabowskiego w roli trenera Łódzkiego Klubu Sportowego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.