Michał Mokrzycki kluczowym zawodnikiem Śląska
ŁKS Łódź pojechał do Wrocławia po trzech kolejnych zwycięstwach na swoim stadionie. Podopieczni Grzegorza Szoki są w dobrej formie, chociaż zimą sporym zmartwieniem wydawało się sprzedanie Michała Mokrzyckiego, który nalegał na transfer do Śląska Wrocław. Były już kapitan ŁKS-u przeniósł się ostatecznie na Dolny Śląsk jeszcze w trakcie obozu przygotowawczego w Turcji.
Od początku ligowego grania w 2026 roku Mokrzycki rozegrał już 10 spotkań dla Śląska, w tym dziewięc w wyjściowym składzie. Ostatnie sześć meczów grał od pierwszej do ostatniej minuty i wyraźnie stał się bardzo ważną postacią wicelidera Betclic 1 Ligi. Zaliczył już cztery asysty, a w 30. kolejce zdobył premierowego gola w nowych barwach.
ŁKS zabezpieczył się umową cywilno-prawną?
Pomocnik nie wystąpi jednak w spotkaniu przeciwko byłej drużynie. Jak informuje Gazeta Wrocławska, ŁKS zabezpieczył się na taką ewentualność. Początkowo biało-czerwono-biali nie chcieli oddawać swojego lidera do jednego z bezpośrednich rywali w walce o awans. Mieli ugiąć się dopiero wtedy, gdy Śląsk zgodził się, aby Michał Mokrzycki podpisał z ŁKS-em umowę cywilno-prawną, na mocy której zobowiąże się nie wystąpić już w tym sezonie przeciwko byłej drużynie. Oznacza to, że nie może zagrać w poniedziałkowym meczu i nie mógłby również zagrać przeciwko ŁKS-owi, gdyby obie drużyny spotkały się w barażach.
Według Piotra Janasa z Gazety Wrocławskiej za złamanie tej umowy Michał Mokrzycki musiałby zapłacić klubowi z Al. Unii Lubelskiej około 120 tysięcy euro. Dziennikarz podkreśla, że jest to umowa na linii Mokrzycki - ŁKS, więc trener Ante Šimundža mógłby go wystawić bez żadnego ryzyka dla klubu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.