Ełkaesiacy od samego początku do samego końca dominowali nad Pogonią Siedlce i całkowicie zasłużenie zainkasowali komplet punktów.
Bardzo się z tego powodu cieszymy, ale wiemy że ta radość będzie krótka, bo w czwartek mamy już kolejne spotkanie
- tonował nastroje Grzegorz Szoka.
Mówiliśmy o tym, że te mecze często nam się nie układają. Teraz było wręcz przeciwnie. Rywale strzelili bramkę samobójczą, później dostaliśmy rzut karny, ale jak to mamy w zwyczaju, podnieśliśmy ciśnienie kibicom i sobie i nie strzeliliśmy go. Mówiłem zawodnikom na odprawie, że chciałbym, żebyśmy w końcu uwolnili ten potencjał ofensywny. Ta liga jest trudna i potrzebujemy też, żeby nasi piłkarze indywidualnie robili różnice. Dzisiaj kilku takich, którzy to potrafią, na boisku mieliśmy. Po bramce na 2:0 złapaliśmy większą pewność siebie. Przy golu na 3:0 Mateusza Wysokińskiego wydaje się, że też los nam sprzyjał, a gol na 4:0 padł już, gdy przeciwnik zupełnie się odsłonił. Cieszymy się, że mogliśmy zrobić wcześniej zmiany i odciążyć niektórych zawodników przed kolejnym meczem, który już za chwilę
- komentował trener ŁKS-u.
ŁKS w meczu z Pogonią Siedlce wyglądał bardzo dobrze. Przyjemnie patrzyło się, jak Ełkaesiacy zdobywają kolejne bramki. Widział to także trener.
Zawodnicy, którzy łapią pewność siebie i nie grają pod taką presją, wyglądają lepiej. Bardzo mi się to podobało i chciałbym, żebyśmy grali tak od początku, ale wiem że nie jest to łatwe. Potrzebujemy tych zwycięstw i budowania pewności siebie. Dobrze, że taki mecz nam się przytrafił w tym momencie sezonu, ale nikt nam nie da niczego za darmo. To, że dzisiaj wygraliśmy 4:0, to nie znaczy, że za chwilę znów to się stanie i będzie łatwiej
- powiedział trener Szoka.
Łodzianie zanotowali tym samym drugie zwycięstwo z rzędu, ale Grzegorz Szoka podkreśla, że nie zamierza pompować balonika.
Będę powtarzał, że nie chcę pompować balonika. Żartobliwie powiedziałbym, że trzeba było wcześniej wymienić murawę, ale to może zabrzmieć buńczucznie. Cieszymy się z tego, w jakim momencie jesteśmy, jeśli chodzi o mecze przed własnymi kibicami, ale musimy pamiętać, że jeśli pomyślimy, że już będzie łatwo i przyjemnie, to piłka nożna nauczy cię pokory.
- Przestrzegł szkoleniowiec ŁKS-u.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.