Pierwsze mecze w tym roku mają odbyć się w Lubinie, Radomiu, Zabrzu, Poznaniu, Lublinie, Płocku, Warszawie, Niecieczy oraz w Łodzi. Widzew w sobotę o godzinie 17.30 podejmie Jagiellonię Białystok. Według prognoz o tej porze temperatura odczuwalna ma sięgać 17-18 stopni na minusie. Nie są to więc idealne warunki do gry, ale bywało w przeszłości, że grano nawet w niższych temperaturach.
Wszystko zależy od tego, jak przygotowane będą boiska. A to Widzewa - dzięki pracy Miejskiej Areny Kultury i Sportu - ma być gotowe. - Z naszej strony mecz jak najbardziej powinien się odbyć - zapewnia Andrzej Trojan, szef greenkeeperów MAKiS. O przygotowaniach boiska w Sercu Łodzi pisaliśmy szczegółowo tutaj.
Kibicom Widzewa takie warunki niestraszne
Co ważne, gotowe mają być też trybuny, na których w sobotę jak zawsze w Sercu Łodzi będzie kilkanaście tysięcy kibiców. Mało prawdopodobne, by fanów Widzewa przestraszył lekki chłodek. Klub, głosem rzecznika Jakuba Dyktyńskiego, też potwierdził, że mecz nie jest w tej chwili zagrożony i według planów się odbędzie.
Podobna temperatura będzie w innych miastach, gdzie odbędą się mecze ligi. A może i zimniej, bo przecież niektóre zaczną się później, po godzinie 20. Są i tacy, którzy uważają, że to nie ma sensu. „Naprawdę uważam, że Ekstraklasa powinno działać szybko i odwołać wiele meczów już teraz, w tym nasz mecz z Motor Lublin! Zawodnicy i kibice nie powinni być zmuszani do gry ani oglądania meczu przy -20, a nawet -15 stopniach Celsjusza. Jeden tydzień nie zaszkodzi żadnej drużynie. Jako liga musimy patrzeć na wszystko szerzej” - napisał na portalu X Alex Haditaghi, szef Pogoni Szczecin, która ma zagrać w Lublinie.
We wtorek Zbigniew Boniek był gościem podcastu kibiców Widzewa M.D.N i rzucił, że ma informację, że w środę Ekstraklasa SA może odwołać mecze. Do końca dnia jeszcze długo, ale wydaje się, że jednak do tego nie dojdzie. Rano w środę liga opublikowała posta z jasnym komunikatem: "WRACAMY". Gdyby rzeczywiście coś było na rzeczy, to chyba takiego przekazu, by nie było.
Pasuje to do słów Marcina Stefańskiego, dyrektora operacyjnego Ekstraklasy. W rozmowie z Weszło powiedział: – Skontaktowaliśmy się ze wszystkimi klubami organizującymi mecze. Wszystkie potwierdziły, że na ten moment (tj. we wtorek) są gotowe do przeprowadzenia spotkań. Zgłaszają jednak uwagi, że w poszczególnych lokalizacjach – w zależności od regionu – sytuacja może wyglądać inaczej. Prognozy na końcówkę weekendu nie są optymistyczne, natomiast wszyscy deklarują pełną gotowość do przygotowania obiektów.
Stefański wspomniał też o tym, że zalecenia medyczne międzynarodowych organizacji piłkarskich wskazują, że mecze nie powinny być rozgrywane, gdy temperatura spada poniżej -15 stopni, a temperatura odczuwalna poniżej -27. Dodał również, że organizacja nie przewiduje odwołania całej kolejki.
– Ponieważ kolejka rozgrywana jest przez cztery dni w różnych regionach Polski, każdy przypadek będzie przez nas analizowany indywidualnie, w zależności od okoliczności. Zgodnie z prognozami, im dalej na wschód, tym sytuacja może być trudniejsza. Prognozy zmieniają się codziennie, dlatego będziemy je monitorować na bieżąco. Będziemy działać punktowo, dlatego na ten moment nie przewidujemy odwoływania całej kolejki. Nasze decyzje opieramy i będziemy opierać na informacjach przekazywanych przez kluby - stwierdził.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.