Widzew przeprowadził już trzy transfery tej zimy i w planach ma kolejne. Duet Dariusz Adamczuk - Piotr Burlikowski, odpowiedzialny za sprawy sportowe w klubie, działa na razie po cichu. Być może po Nowym Roku poznamy nazwisko, bądź nazwiska, kolejnych nowych widzewiaków. Drużyna spotyka się po urlopach 5 stycznia, a już trzy dni później leci na zgrupowanie do tureckiego Belek.
Od tygodni dziennikarze nie tylko z Polski, ale i z zagranicy donoszą o zainteresowaniu Widzewa kolejnymi piłkarzami. Jednym z nich jest Afimico Pululu. Gwiazda Jagiellonii Białystok powoli kończy chyba swoją przygodę z klubem z Podlasia. W czerwcu zawodnikowi z Angoli kończy się kontrakt. Już w styczniu może związać się z nowym pracodawcą. A niewykluczone, że odejdzie już teraz, o ile oczywiście Jaga dostanie dobrą ofertę.
Pisano już o wielu klubach, choćby z Egiptu i Cypru, a wcześniej z Węgier i z Polski, a konkretnie z Lecha Poznań. Od niedawna najbardziej chętny na napastnika ma być Widzew. Trochę to dziwne, bo przecież łódzki klub ma w kadrze Sebastiana Bergiera i Andiego Zeqiriego, a w obwodzie jest jeszcze Pape Meissa Ba. Nie wspominano wcześniej, że szukany jest kolejny napastnik. Inna sprawa, że Widzew ostatnio - z racji świetnej sytuacji finansowej - interesuje się piłkarzami chyba na każdą pozycję. Może uznano, że ściągnięcie Pululu to okazja.
Widzew nie pytał Jagiellonii o Pululu
Tyle nieoficjalnie. Oficjalnie Widzew nie składał Jagiellonii żadnej oferty, co jasno i wyraźnie stwierdził Łukasz Masłowski, dyrektor sportowy klubu z Podlasia. - Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej oferty transferowej za Afimico Pululu. Pojawia się sporo szumu, głównie o kierunkach zagranicznych, ale nikt z nami nie rozmawiał. Podobnie Widzew - powiedział w rozmowie z portalem Meczyki.
I dodał: - Czy toczą się rozmowy z przedstawicielami piłkarza? Tego nie wiem, ale przypominam, że jest grudzień. Według przepisów propozycje można składać na pół roku przed końcem umowy.
Masłowski stwierdził również, że celem Jagiellonii jest, by Pululu wypełnił kontrakt. - Mamy swoje cele sportowe i finansowe do spełnienia, możemy podnieść z Pululu w składzie duże pieniądze z boiska. Zobaczymy, co przyniesie niedaleka przyszłość - powiedział dyrektor Jagi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.