Z legendą Widzewa "Łódzki Sport" rozmawiał jeszcze przed meczem w Płocku. Drużyna była po dwóch porażkach na starcie tegorocznych zmagań. Było źle, wszyscy "jeździli" po Widzewie, który przecież latem wydał na wzmocnienia kilkanaście milionów euro. To były rekordy.
- Widzew stał się ulubionym klubem dla komentatorów, którzy - jak to u nas w kraju - najczęściej czepiają się pieniędzy wydanych na transfery. Drużyna nie wygrywa, jest w kryzysie, a wtedy co się o niej nie powie, jest dobre. Z przymrużeniem oka patrzę na media, które już teraz szukają winnych. Niektórzy nawet mnie w to włączają, że niby kieruję z tylnego siedzenia. Bzdura, jestem normalnym kibicem - mówił Zibi. Cały wywiad można przeczytać tutaj.
Karny dla Widzewa? Zbigniew Boniek: "100 procent"
Po wygranej w sobotę Boniek ma o wiele lepszy humor. Nie popsuły go nawet żale piłkarzy i trenera Wisły Płock Mariusza Misiury, którzy mieli pretensje do sędziów. Chodziło m.in. o rzut karny podyktowany dla Widzewa. "Sto razy to widzę i sto razy jest to rzut karny" - skomentował na X były prezes PZPN-u. A w innym wpisie: "100% karny i koniec dyskusji. Płacz nic tu nie pomoże".
Po samym meczu skomentował dosadnie w kibicowskim stylu: "K... nareszcie. Dużo do poprawy, krok po kroku, trochę optymizmu było potrzebne" - napisał. Obiecał też, że podsumuje mecz w "Prawdzie Futbolu" na kanale dziennikarza Romana Kołtonia.
Tam panowie wrócili do tematu karnego i pretensji Misiury, który mówił po meczu m.in.: - Mam marzenia. Moja fantastyczna drużyna ma marzenia, a także mój sztab ma marzenia. Nasi pracownicy, włodarze klubu, fantastyczni kibice, którzy są z nami na dobre i na złe, też mają marzenia. Powiem szczerze – dziś miałem poczucie, że o te marzenia grać nie mogłem - stwierdził.
W progranie stacji Canal+ Sport - Liga+ Extra, pokazano, jak Misiura zachowywał się podczas meczu. Twierdził m.in., że sędziowie pomagają Legii i Widzewowi. To dość dziwne, bo akurat Łodzian arbitrzy w tym sezonie krzywdzili wiele razy, szczególnie na początku rozgrywek. Wypaczyli wtedy wyniki kilku meczów, a na koniec pracę stracił trener Żeljko Sopić. Także w meczu Widzew - Wisła w Sercu Łodzi nie obyło się bez kontrowersji. Sędziowie nie podyktowali karnego za faul na Mariuszu Fornalczyku, po namyśle uznali, że to on faulował. Zdarzenie to opisywaliśmy ze szczegółami m.in. tutaj i tutaj. Warto do tego wrócić.
Wróćmy jednak do Bońka. - Trener Wisły trochę mnie zawiódł - przyznał. - Lubię go i rozumiem, że po spotkaniu można być nerwowym, ale jeśli jego argumentacja jest taka, że Widzew wydał dużo pieniędzy i teraz mu się pomaga, to taka argumentacja jest według mnie z d... Nie wolno mówić w ten sposób.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.