Mecz pełen walki, ale kolejny przegrany PGE GiEK Skry Bełchatów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mecz pełen walki, ale kolejny przegrany PGE GiEK Skry Bełchatów - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: PGE GiEK Skra Bełchatów - InPost ChKS Chełm

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaSiatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów w lutym mieli tylko dwie okazje, żeby pokazać się kibicom na boisku. Pierwszy mecz, chociaż był pełen emocji i wyrównanej walki, to zakończył się jednak siódmą z rzędu porażką żółto-czarnych.
reklama

PGE GiEK Skra Bełchatów szukała przełamania

PGE GiEK Skra Bełchatów przystępowała do spotkania w Jastrzębiu-Zdroju po serii sześciu porażek. Ostatni raz ze zwycięstwa cieszyła się w połowie grudnia.

Nadzieją na poprawę wyników ma być sprowadzenie Mohammada Javada Manavinezhada. Stopniowo do formy wraca także Alan Souza. Brazylijczyka w kadrze meczowej w Jastrzębiu-Zdroju jednak zabrakło. Był za to nowy irański przyjmujący.

W tym meczu doszło do ciekawego pojedynku Mirana Kujundžicia i Arkadiusza Żakiety. W poprzednim sezonie obaj występowali po przeciwnych stronach siatki. Kujundžić zdobywał punkty dla Skry, a Żakieta dla Jastrzębskiego Węgla.

reklama

Dużo walki, dużo emocji, ale brak punktów PGE GiEK Skry

Bardzo dobrze to spotkanie zaczęli gospodarze. Po mocnej zagrywce Usowicza i niedokładnym przyjęciu El-Grouiego piłka wróciła na stronę jastrzębian, a od razu zaatakował ją Brehme. JSW prowadził wtedy 5:2. Przez kilka minut Skra uparcie goniła rywali, aż w końcu udało się to po bloku Lemańskiego na Kaczmarku. W następnej akcji El-Groui obił ręce Kujundžicia i Skra wyszła nawet na prowadzenie 11:10 i już go nie oddała. Bełchatowianie rozegrali świetną końcówkę przy zagrywce Michała Szalachy i wygrali ostatecznie 25:18.

Drugi set był bardziej wyrównany, ale już z przewagą gospodarzy. Po bardzo długiej, najdłuższej wymianie w tym meczu, jastrzębianie wykończyli kontrę za sprawą Nicolasa Szerszenia. Wtedy było 14:11 dla gospodarzy, ale błyskawicznie straty odrobili bełchatowianie. Najpierw dobrze zaatakował El-Groui, później Lemański zablokował  Szerszenia, a na końcu raz jeszcze pokazał się Marokańczyk. Tym razem popisał się asem serwisowym. Podopieczni trenera Stelmacha nie poszli jednak za ciosem. Inicjatywę odzyskali zawodnicy prowadzeni przez Andrzeja Kowala. Prowadzili nawet 22:17, ale wtedy jeszcze raz zerwała się PGE GiEK Skra. Zdołała nawet złapać kontakt z rywalem i przy stanie 24:23 dla JSW goście mieli piłkę w górze, ale wtedy w siatkę wpadł Bartłomiej Lemański i po tym błędzie Jastrzębski Węgiel wygrał 25:23 i doprowadził do remisu w setach.

reklama

W kolejnej partii dalej oglądaliśmy bardzo wyrównane spotkanie. Dobrze rozpoczęła ją Skra. Gospodarze, niesieni żywiołowym dopingiem z trybun, ani myśleli się poddawać. Przez kilka minut gonili, aż dogonili i wyszli na prowadzenie. Kontratak skutecznie zakończył Michał Gierżot, a to dało JSW prowadzenie 15:12. Żółto-czarnych było stać na wyrównanie po asie serwisowym Antoine’a Pothrona, ale tak jak w poprzedniej, partii znów pozwolili uciec rywalom. W ostatniej akcji fantastyczną obroną popisał się Toniutti, a emocje zakończył Szerszeń. Jastrzębski Węgiel wygrał 25:22.

PGE GiEK Skra Bełchatów bardzo źle rozpoczęła czwartego seta, którego nie mogła przegrać, jeśli myślała o punktach w tym meczu. Szerszeń obił ręce Lemańskiego i było już 6:2 i pierwszy raz w tej partii o czas musiał poprosić Krzysztof Stelmach. Jastrzębianie grali jednak bardzo dobrze. Mimo złego wyniku, nie poddawali się także goście, którzy wygrali najdłuższą akcję w tym spotkaniu. Zakończył ją udanym atakiem ze środka Lemański. Wciąż do gospodarzy było jednak daleko, bo JSW prowadził 14:11. Później mecz zrobił się już bardzo jednostronny. Michał Gierżot popisał się świetnym przeglądem pola i oburącz kiwnął w całkowicie niepilnowany fragment boiska na potrójnym bloku. Później na blok nadział się Pothron i było już 20:13 dla Jastrzębskiego Węgla. Skra do tego meczu już nie wróciła i przegrała 19:25 i cały mecz 1:3.

reklama

MVP: Michał Gierżot

JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 PGE GiEK Skra Bełchatów
(18:25, 25:23, 25:22, 25:19)

JSW: Toniutti, Gierżot, Usowicz, Kaczmarek, Kujundžić, Brehme, Granieczny (L); Szerszeń, Kufka

PGE GiEK Skra: Łomacz Pothron, Szalacha, Żakieta, El-Groui, Lemański, Kędzierski (L); Szymendera, Nowak

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo