PGE GiEK Skra Bełchatów bez żadnych szans w starciu z mistrzem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PGE GiEK Skra Bełchatów bez żadnych szans w starciu z mistrzem - Zdjęcie główne
Autor: PlusLiga | Opis: Wilfredo Leon katem PGE GiEK Skry Bełchatów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaPGE GiEK Skra Bełchatów została rozbita przez Bogdankę LUK Lublin. Bełchatowianie nie powtórzyli wyczynu z pierwszej części sezonu, gdy pokonali mistrzów Polski.
reklama

Mistrz kraju przyjechał do Hali Energia

PGE GiEK Skra Bełchatów chciała jak najszybciej wrócić na zwycięską ścieżkę, bo wygrała tylko jeden z ostatnich pięciu meczów, a było to 16 grudnia. Później przyszły trzy kolejne porażki: dwie z PGE Projektem Warszawa (w tym jedna w pucharze Polski) i ostatnio z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Do Hali Energia przyjechała Bogdanka LUK Lublin, czyli mistrz Polski i świeżo upieczony zdobywca pucharu kraju. Beniaminek pokazał jednak, że można zatrzymać rozpędzonego rywala, bo Podopieczni Stephane’a Antigi przegrali ostatnio z z ChKS-em Chełm. Bełchatowianie wiedzieli jednak, jak grać z mistrzem, bo pokonali go jesienią, w pierwszej części sezonu i to na jego terenie.

reklama

Miłe złego początki

Mecz w Hali Energia rozpoczął się znakomicie dla gospodarzy. Po pięciu akcjach prowadzili 5:0. Dopiero w szóstej akcji pierwszy punkt mistrzom Polski dał Wilfredo Leon. Goście skrupulatnie odrabiali straty, aż w końcu Henno ustrzelił zagrywką Pothrona, a później Żakieta nadział się na blok Grozdanova. Bogdanka LUK wyszła na prowadzenie 13:12, a po kolejnej nieudanej akcji Żakiety nawet 14:12. W mgnieniu oka z dwupunktowego prowadzenia (12:10), Skra musiała odrabiać dwupunktową stratę (12:14). Podopieczni trenera Stelmacha dzielnie walczyli, aż do momentu, gdy w polu serwisowym nie pojawił się Grozdanov. Wtedy goście zakończyli emocje w tym secie, wygrywając 25:20.

reklama


W drugim secie gra była wyrównana w pierwszej części tego seta. PGE GiEK Skra prowadziła nawet 11:8 po bardzo długiej wymianie zakończonej skuteczną kontrą w wykonaniu Arkadiusza Żakiety. Radość kibiców nie trwała jednak długo, bo po wejściu na zagrywkę Wilfredo Leona goście odwrócili losy tego seta. Reprezentant Polski bombardował zagrywką zawodników Skry, szybko wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 16:13. Lublinianie spokojnie dojechali z tą przewagą do mety i wygrali 25:19. W drugim secie warto jednak odnotować debiut. Po raz pierwszy w żółto-czarnych barwach na boisku pojawił się Alan Souza. Brazylijczyk wyleczył kontuzję, z którą wrócił z mistrzostw świata i zdobył nawet pierwszy punkt, obijając w ataku ręce Wilfredo Leona.

Trzeci set był już niestety, patrząc z perspektywy gospodarzy, formalnością. Goście prowadzili 7:4 po kontrataku Leona, dla którego był to już 21 punkt w tym spotkaniu. Można powiedzieć, że ta odsłona rywalizacji została oddana kompletnie bez walki przez żółto-czarnych. Skra przegrała 16:25 i cały mecz 0:3

reklama

PGE GiEK Skra Bełchatów 0:3 Bogdanka LUK Lublin
(20:25, 19:25, 16:25)

PGE GiEK Skra: Łomacz, Pothron, Szalacha, Żakieta, El-Groui, Lemański, Kędzierski (L); Szymura (L), Wiśniewski, Kubicki, Souza

Bogdanka LUK: Komenda, Wachnik, McCarthy, Henno, Leon, Grozdanov, Hoss (L); 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo