Zawodnik PGE GiEK Skry Bełchatów wrócił po ciężkiej chorobie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zawodnik PGE GiEK Skry Bełchatów wrócił po ciężkiej chorobie - Zdjęcie główne
Autor: PlusLiga | Opis: Daniel Chitigoi w meczu z PGE Projektem Warszawa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaPGE GiEK Skra Bełchatów po raz trzeci z rzędu musiała uznać w tym sezonie wyższość PGE Projektu Warszawa. Tym razem żółto-czarni przegrali 0:3, ale pozytywnym sygnałem może być powrót na boisko Daniela Chitigoia, który długo pauzował ze względu na chorobę.
reklama

Do gry wraca Daniel Chitigoi 

W niedzielne popołudnie PGE GiEK Skra Bełchatów zmierzyła się, po raz trzeci już, w tym sezonie z PGE Projektem Warszawa. Po raz trzeci energetycznych derbach lepszi okazali się stołeczni siatkarze. Tym razem do zwycięstwa potrzebowali tylko trzech setów.

Pozytywnym aspektem tego spotkania natomiast może być dla kibiców żółto-czarnych powrót do gry Daniela Chitigoia. Rumuński zawodnik wrócił po blisko trzymiesięcznej przerwie spowodowanej chorobą. Ostatni raz wystąpił 19 grudnia w meczu z... PGE Projektem Warszawa. Chitigoi będzie potrzebował jednak jeszcze czasu, żeby wrócić do optymalnej formy. W ostatnim meczu pojawił się na chwilę na boisku i zdobył cztery punkty.

reklama

Problemy zdrowotne PGE GiEK Skry Bełchatów

To jednak nie rozwiązuje wszystkich problemów PGE GiEK Skry Bełchatów. Problemy zdrowotne ma Michał Szalacha, co ogranicza opcje na pozycji środkowego. W pełni gotowy do gry nie jest także Arkadiusz Żakieta, a z kolejnymi problemami mierzy się także Alan Souza. Brazylijczyk bardzo długo pauzował ze względu na kontuzję kostki, której nabawił się na mistrzostwach świata z reprezentacją Brazylii. Teraz, gdy starał się wrócić do optymalnej formy, nabawił się problemów z mięśniem.

Do końca fazy zasadniczej zostały jeszcze dwie kolejki. Skra nie ma jeszcze pewnego miejsca w play-offach. Nad dziewiątą ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle ma dwa punkty przewagi, a przed sobą spotkania z Barkom Każanami Lwów (18. marca) i Cuprum Stilonem Gorzów (22. marca). Dobrze by było, żeby Krzysztof Stelmach miał do dyspozycji pełny i zdrowy skład, ale o to może być ciężko.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo