Debiutant Lorenc: „W meczu Miedź-ŁKS spełniłem swoje marzenie”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Debiutant Lorenc: „W meczu Miedź-ŁKS spełniłem swoje marzenie” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna„Zagranie na takim stadionie i na wysokim poziomie było jednym z moich marzeń. Dzisiaj udało mi się je spełnić.” – mówi Mieszko Lorenc, który w sobotę po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie ŁKS-u. -Człowiek zawsze wierzy, że zagra, choć nie spodziewałem się, że akurat w tym spotkaniu znajdę się w podstawowej jedenastce. Dowiedziałem się o tym w dniu meczu. Mam nadzieję, że dobrze wypełniłem swoje zadania, starałem się najlepiej, jak potrafię.

„Zagranie na takim stadionie i na wysokim poziomie było jednym z moich marzeń. Dzisiaj udało mi się je spełnić.” – mówi Mieszko Lorenc, który w sobotę po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie ŁKS-u.

-Człowiek zawsze wierzy, że zagra, choć nie spodziewałem się, że akurat w tym spotkaniu znajdę się w podstawowej jedenastce. Dowiedziałem się o tym w dniu meczu. Mam nadzieję, że dobrze wypełniłem swoje zadania, starałem się najlepiej, jak potrafię. Zagranie na takim stadionie i na wysokim poziomie było jednym z moich marzeń. Dzisiaj udało mi się je spełnić – mówił po zakończeniu spotkania młody obrońca ŁKS-u.

Trema debiutanta

Pomimo początkowych nerwów 20-letniemu obrońcy biało-czerwono-białych szybko udało się rozluźnić. -Trema była, przed pierwszym gwizdkiem było tyle emocji, że teraz nawet nie pamiętam już, co trenerzy mówili w szatni. Na początku popełniłem jeden błąd, ale z każdym kolejnym zagraniem czułem większą pewność siebie i od ósmej-dziewiątej minuty czułem już, że to normalny mecz, a trema zniknęła. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Dzisiejszy mecz pokazał, że bardzo dobrze przepracowaliśmy ostatni tydzień – podkreślił były gracz młodzieżowych drużyn Legii.

Dobre wspomnienia

Na pytanie o to, co zapamięta z tego wyjątkowego dla siebie wieczoru Lorenc odpowiada bez zastanowienia. -Czyste konto, trzy punkty i spotkanie po meczu z mamą, tatą i wujkiem, którzy byli dzisiaj na trybunach.

Oby tak udanych wieczorów czekało nad dużo więcej – zarówno dla Lorenca, jak i dla ŁKS-u!

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo