Były napastnik Widzewa na przekór dziennikarzom strzelił swojego pierwszego gola dla FC Koeln.
Zaledwie kilka dni temu niemiecki Bild napisał, że Imad Rondić, pozyskany przed klub z Kolonii, ostatniej zimy z Widzewa, zawodzi do tego stopnia, że latem może odejść. FC Koeln walczy o awans do Bundesligi, ale strzela mało goli. Stąd krytyka gry ofensywnej Kozłów, m.in. napastników.
W sobotę FC Koeln zagrało na wyjeździe z Paderborn 07. Pierwsi gola strzelili rywale. Ale w 42. minucie wyrównał właśnie Rondić, chociaż w Polsce to trafienie pewnie zostałoby jednak uznane jako samobójcze. Po strzale Bośniaka piłka odbiła się bowiem od słupka (dobijał strzał kolegi), a potem od jednego z rywali i wpadła do siatki. Wcześniej Rondić strzelił głową w poprzeczkę.
Zwycięskiego gola zespół z Kolonii zdobył w 61. minucie. Były widzewiak rozegrał cały mecz. Jego zespół został liderem ligi.
To był szósty występ Rondicia w 2. Bundeslidze w tym sezonie.