Jordi Sanchez chce zostać w Widzewie. Ma cel na wiosnę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Jordi Sanchez chce zostać w Widzewie. Ma cel na wiosnę - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNie możemy być zadowoleni z osiągniętego rezultatu, bo mamy zespół, który jest w stanie walczyć o wyższe cele - mówi o pierwszej rundzie rozgrywek Jordi Sanchez, napastnik Widzewa. Hiszpan był gościem Radia Widzew, w którym podsumował drugą część roku. Mówił też oczywiście o tym, co czeka zespół i jego na wiosnę. - Nie jestem zadowolony z ostatnich miesięcy. Po spotkaniu z Lechem każdy myślał, że możemy walczyć o najwyższe miejsca w tabeli, ale później nadeszła seria trzech gier, które przegraliśmy. Uważam, że te rezultaty nie były do końca fair, w tym sensie, że drużyna walczyła o zwycięstwo do końca.

Nie możemy być zadowoleni z osiągniętego rezultatu, bo mamy zespół, który jest w stanie walczyć o wyższe cele - mówi o pierwszej rundzie rozgrywek Jordi Sanchez, napastnik Widzewa.

Hiszpan był gościem Radia Widzew, w którym podsumował drugą część roku. Mówił też oczywiście o tym, co czeka zespół i jego na wiosnę.

- Nie jestem zadowolony z ostatnich miesięcy. Po spotkaniu z Lechem każdy myślał, że możemy walczyć o najwyższe miejsca w tabeli, ale później nadeszła seria trzech gier, które przegraliśmy. Uważam, że te rezultaty nie były do końca fair, w tym sensie, że drużyna walczyła o zwycięstwo do końca. Fakty są jednak takie, że nie udało się zdobyć ani jednego punktu w ostatnich trzech spotkaniach. Ciężko powiedzieć czemu, bo to kwestia detali. Wydaje mi się, że gdyby te ostatnie trzy kolejki skończyłyby się dla nas pozytywnie, to mówilibyśmy o dobrej rundzie w naszym wykonaniu - powiedział piłkarz (cytuje go portal WidzewToMy).

Jordi Sanchez: "Jestem szczęśliwy w Widzewie"

Jordi mówił też o sobie. - Staram się walczyć o każdą piłkę i jestem ciągle skoncentrowany, grając najlepiej jak mogę. Oczywiście, że nie jestem zadowolony – strzeliłem tylko cztery bramki, a do tego w beznadziejny sposób zmarnowałem jedenastkę. Zmarnowałem też dwie bardzo dobre akcje przeciwko Legii i Piastowi. Wiem, że napastnik Widzewa powinien mieć przynajmniej osiem goli w tym momencie sezonu – dlatego nie jestem zadowolony - mówi i dodaje, że uważa że ma umiejętności, by taki rezultat osiągnąć.

- Jeśli chodzi o cele w nadchodzącej rundzie, to obiecałem sobie, że zdobędę osiem bramek w lidze i dwa w pucharze. Jestem związany z Widzewem kontraktem i jestem tu szczęśliwy, nawet w takiej temperaturze. Czuję, że jestem częścią klubu. To jest futbol i wszystko może się zmienić w jeden dzień, ale jeżeli nic się nie zmieni to oczywiście, że chcę zostać - powiedział.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo