Widzew Łódź rzutem na taśmę, po bramce zdobytej w doliczonym czasie gry, pokonał w piątek Śląsk Wrocław 1:0 i umocnił się w czubie tabeli PKO Ekstraklasy. W sięgnięciu po kolejne ważne zwycięstwo drużynie pomogli fani.
To był prawdziwy widzewski pokaz charakteru. Po trudnym meczu, w którym nie wszystko szło po myśli łodzian, a piłka nie chciała za nic w świecie wpaść do bramki, widzewiacy wyszarpali rywalowi zwycięstwo w ostatnich sekundach meczu [ZOBACZ SKRÓT I DECYDUJĄCĄ BRAMKĘ HANSENA]. Gra do końca i pełne zaangażowanie pozwoliły czerwono-biało-czerwonym dopisać do tabeli ważne punkty. Okazuje się, że ten wynik wpływ mogła mieć też postawa kibiców Widzewa.
CZYTAJ TEŻ: Gorąca noc pod stadionem Widzewa. Kibole Śląska chcieli rewanżu? [WIDEO]
Tak przynajmniej twierdzi prezes klubu. – Słowa w Gdańsku do piłkarzy i Widzew ole od 75 minuty ze Śląskiem (i spokój Kibiców) dały nam też 3 pkt – napisał na Twitterze Mateusz Dróżdż. Sternik klubu nawiązał do nie tylko do niosącego do zwycięstwa dopingu w piątkowy wieczór w Sercu Łodzi, ale też do wsparcia udzielonego piłkarzom po wyjazdowym meczu z Lechią, gdzie Widzew zagrzewało do gry na żywo prawie 2 tysiące kibiców.
Tylko spokój może nas uratować😉 po to, aby nie tracić mentalnych i fizycznych sił na mecz w tygodniu a dać z siebie więcej niż 100% w piątek 🙂 Słowa w Gdańsku do piłkarzy i Widzew ole od 75 minuty ze Śląskiem (i spokój Kibiców) dały nam też 3 pkt. I niech tak będzie na Legii 💪
— Mateusz Dróżdż (@mateusz_drozdz) February 19, 2023Reklama
Prezes odniósł się również do kolejnego meczu. W najbliższy piątek Widzewa zagra w Warszawie z Legią. Dla kibiców jest to na tyle ważne spotkanie, że zachęcają klub do wygrania za wszelką cenę, nawet kosztem np. braku młodzieżowca w składzie i zwiększenia ryzyka płatności kary finansowej na koniec sezonu.
NIE PRZEGAP: Święto na trybunach stadionu Widzewa. Zobacz, jak bawili się kibice! [ZDJĘCIA]
Dróżdż stawia jednak przede wszystkim na spokój i apeluje do kibiców, by podeszli do tego meczu tak jak do ostatnich, skupiając się przede wszystkim na dopingu i wspieraniu drużyny już podczas spotkania. – Tylko spokój może nas uratować, po to, aby nie tracić mentalnych i fizycznych sił na mecz w tygodniu, a dać z siebie więcej niż 100% w piątek – wyjaśnia.