Reklama
Reklama

Lider Widzewa może grać w finale sezonu

Czas < 1 min czytania
Lider Widzewa może grać w finale sezonu

Marek Hanousek w meczu Miedź Legnica - Widzew Łódź/fot. Marcin Bryja, widzew.com

Po meczu z Miedzią Legnica niektórzy kibice niepokoili się, czy w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała może grać Marek Hanousek. Wszystko przez błąd komentatora.

Marek Hanousek to bez wątpienia jeden z najważniejszych piłkarzy Widzewa, obojętnie, czy w obronie, czy w drugiej linii. Od 15. kolejki aż do teraz Czech zawsze wychodził w pierwszym składzie. Tylko raz zszedł z boiska przed końcem meczu. Trudno teraz wyobrazić sobie skład bez niego.

Reklama

Od 25. kolejki, od meczu z GKS-em Katowice, Hanousek ma na koncie już siedem żółtych kartek i kolejna oznacza pauzę. Tyle że Czech gra bardzo uważnie i czysto już w siedmiu z rzędu meczach.

W drugiej połowie niedzielnego meczu z Miedzią komentatorzy Polsatu Sport poinformowali, że widzewski Czech dostał żółtą kartkę. Ale na szczęście była to pomyłka, bo za faul. Upomniany został Patryk Lipski.

Reklama

W niedzielę Widzew gra finał sezonu z Podbeskidziem Bielsko-Biała i żaden z piłkarzy nie musi pauzować. Spora grupa piłkarzy była zagrożona, ale żaden z nich nie zobaczył kartki. Oprócz Lipskiego w Legnicy ukarany został jeszcze tylko Patryk Stępiński, ale on miał na koncie pięć upomnień. Teraz ma więc sześć. Zagrożeni byli za to Radosław Gołębiowski, Kacper Karasek, Martin Kreuzriegler, Mateusz Michalski, Fabio Nunes i Bartłomiej Pawłowski (wszyscy po trzy kartki).

Reklama

Piłka nożna

Marek HanousekWidzew Łódź

Komentowanie zablokowane

Reklama