Końca problemów ŁKS-u nie widać. Na jaw wyszło, że łódzki klub nie zapłacił jeszcze za transfer Mikkela Rygaarda. Napisały o tym "Sportowe fakty".
Mikkel Rygaard zawodzi na boisku, to ŁKS popadł przez niego w kłopoty. Transfer okazał się niewypałem na każdej możliwej płaszczyźnie. Jak poinformował Piotr Koźmiński ze "Sportowych faktów" skontaktowali się ze nim przedstawiciele FC Nordsjaelland i informacją, że ŁKS nie zapłacił jeszcze za pozyskanego w zimą Rygaarda.
Według Duńczyków, termin płatności został przesunięty, ale bez efektu w postaci przelewu. Poza tym Nordsjaelland twierdzi, że od miesiąca nikt z ŁKS nie odpowiada na prośby o kontakt. Szefowie klubu z Danii chcą skierować sprawe do UEFA. - Czuję się zobowiązany ostrzec inne kluby, aby nie robiły interesów z tak zachowującym się ŁKS - "SF" cytują Jana Laursenena, prezesa Nordsjaelland.
Rzecznik prasowy zapowiada. że lada dzień kapitał spółki zostanie podniesiony o 7 mln zł i jeszcze w październiku dług zniknie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.