Łódzkie kluby pomagają młodym piłkarzom z Ukrainy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Łódzkie kluby pomagają młodym piłkarzom z Ukrainy - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaDzięki wsparciu klubów sportowych do Łodzi trafiło już kilkudziesięciu młodych piłkarzy z Ukrainy, często z rodzicami. Zbrojna agresja Rosji na Ukrainę sprawiła, że zawieszono rozgrywki ligi ukraińskiej. Zawodowa piłka nożna przestała z dnia na dzień istnieć. Piłkarze trafili na front. Na terenach, na których Rosjanie prowadzą silny ostrzał, trudno jest też trenować młodym zawodnikom.

Dzięki wsparciu klubów sportowych do Łodzi trafiło już kilkudziesięciu młodych piłkarzy z Ukrainy, często z rodzicami.

Zbrojna agresja Rosji na Ukrainę sprawiła, że zawieszono rozgrywki ligi ukraińskiej. Zawodowa piłka nożna przestała z dnia na dzień istnieć. Piłkarze trafili na front. Na terenach, na których Rosjanie prowadzą silny ostrzał, trudno jest też trenować młodym zawodnikom. Niektórzy z nich musieli zrezygnować ze swoich sportowych marzeń, inni szukają swojej szansy w spokojniejszych miejscach. Wielu zdecydowało się opuścić Ukrainę i podnosić swoje umiejętności w innych krajach. Tak jak ci, którzy przyjechali do Łodzi i teraz trenują w akademiach ŁKS-u, Widzewa czy AKS SMS.

Akademia Piłkarska ŁKS

Do Akademii Piłkarskiej ŁKS-u pierwsi młodzi piłkarze z Ukrainy trafili na początku wojny. Tu zapewniono im treningi na jak najwyższym poziomie. Trenerzy cały czas są otwarci na ich przyjęcie. Do Łodzi przyjeżdżają z opiekunami, kontaktują się z klubem i są zapraszani na treningi. Najlepsi zostają, słabsi są kierowani do akademii, z którymi ŁKS współpracuje. Krystian Kierach, koordynator AK ŁKS:

Klub jest otwarty na młodych zawodników z Ukrainy i stara się im na każdym kroku pomagać. Spodziewa się również, że ich liczba będzie rosła w najbliższych dniach.

Akademia Piłkarska Widzewa Łódź

Drzwi dla młodych piłkarzy z Ukrainy otworzyła także Akademia Piłkarska Widzewa. Przyjmuje ich do grup U-13 i U-18. Zajmuje się nimi pochodzący z Mariupola Oleksij Bilorukavyj, który pełni funkcję trenera i koordynatora ds. relacji społecznych.

Obecnie w Widzewie trenuje 21 piłkarzy, głównie z Dnipra i Charkowa. Przyjechali z rodzinami, dlatego łącznie klub opiekują się 46 osobami. Przygotowano dla nich mieszkania, jak również zorganizowano naukę języka polskiego. Akademia chce pomóc młodym zawodnikom w rozwijaniu ich pasji, ale czuje też swoją społeczną misję. Chce, by czuli się jak najlepiej w Łodzi oraz choć na chwilę zapomnieli o wojnie.

Klub udziela też wszystkim zawodnikom i ich rodzinom pomocy w kwestiach formalnych oraz pomaga w aklimatyzacji. W akademii nie tylko myślą o tym, czego potrzebują dziś, ale też jacy będą w przyszłości. Oleksij Bilorukawyj chciałby, aby już po wojnie zawodnicy mogli godnie reprezentować Ukrainę w piłce nożnej i w życiu społecznym. Przy okazji zawsze będą pamiętali o Łodzi i Widzewie oraz kolegach, których poznali w naszym mieście.

AKS SMS

W AKS SMS trenują młodzi piłkarze z Kijowa, Charkowa, Odessy i Połtawy. Najmłodszy z nich ma 13 lat, najstarsi 16. Dziś w akademii jest 17 młodych zawodników, ale ich liczba może się zwiększyć. Trafiają do Łodzi najczęściej dzięki osobistym kontaktom pracowników Szkoły Mistrzostwa Sportowego i telefonom od ich przyjaciół, proszących o pomoc. I dostają ja. Tak trafił do AKS SMA 15-letni Daniło Musolitin. Jego brat Mykoła jeszcze niedawno był piłkarzem Lechii Gdańsk.

SMS ma swoją bursę, stołówkę i świetlicę. Zapewnia opiekę i zajęcia dodatkowe, takie jak pływanie czy gimnastyka. Zawodnicy mają też stałą opiekę wychowawców. Są też tłumacze, gdyż chłopcy mówią po ukraińsku, ewentualnie rosyjsku. Język polski poznają dopiero w naszym kraju. Także poprzez kontakty z rówieśnikami, a te są dla szkoły ważne.

Robert Szwarc, dyrektor sportowy AKS SMS, podkreśla, że szkoła musi stworzyć warunki dla adaptacji młodych zawodników z Ukrainy. Trzeba poświęcić im dużo czasu poza treningami, aby zapomnieli o wojnie.
Ważną rolę w tej adaptacji odgrywają polscy rówieśnicy. Z ukraińskimi kolegami spędzają dużo czasu. Można powiedzieć, że stają oni na wysokości zadania w tym trudnym dla kolegów czasie. Rywalizują tylko sportowo. Poza boiskiem starają się pomagać na każdym kroku.

Łódź Ratunkowa

Również dzięki osobistym kontaktom do AKS SMS trafił niedawno Gleb Jurewicz z akademii Master of the Ball w Charkowie.

Moje miasto jest każdego dnia bombardowane. Cierpią ludzie. Ja i moi koledzy nie możemy się ani uczyć, ani grać w piłkę. Szkoły i stadiony zostały zniszczone. Wszędzie jest niebezpiecznie. Przyjechałem do Łodzi, żeby znów trenować i normalnie żyć. Ale bardzo brakuje mi mojego kraju, mojego miasta i moich przyjaciół.

- opowiadał.

Z granicy do Łodzi Gleb został przywieziony dzięki pomocy wolontariuszy biorących udział w akcji Łódź Ratunkowa. Pomagają oni tym, którzy z różnych miejsc Ukrainy trafiają do Polski. Często z jedną walizką. Nie wiedzą też, gdzie dalej jechać i czy jeszcze zobaczą najbliższych. Bez życzliwości mogliby sobie nie poradzić. Wolontariusze Łodzi Ratunkowej przewożą uchodźców z granicy do Łodzi, udzielają pomocy w znalezieniu mieszkania, opiekują się nimi w pierwszym okresie ich pobytu, organizują wsparcie psychologiczne, pomagają pozyskać najpotrzebniejsze rzeczy oraz załatwić wszystkie formalności. A nawet znaleźć pracę. Prowadzą też własny magazyn z pomocą humanitarną. Akcję wsparły już także dwie łódzkie firmy: Pelion SA i TME Sp. z o.o.

Jak wspomina Bartosz Domaszewicz, jeden z inicjatorów akcji, jej początek był spontaniczny. Zaczęła się od propozycji w mediach społecznościowych wyjazdu na granicę. Okazało się, że odzew był ogromy i we wszystkich samochodach pierwszego konwoju przywieziono około stu pięćdziesięciu osób. Głównie matek i dzieci. Dziś Łódź Ratunkowa liczy już prawie 800 wolontariuszy, ale wciąż zachęca wszystkich, którzy chcieliby włączyć się w pomoc. Chętni mogą zgłaszać się pod linkiem:

Autor artykułu: Leszek Bohdanowicz

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo