Wygląda na to, że już tylko formalności dzielą Widzew od przejęcia kontroli nad lożą prezydencką stadionu w dni meczowe. Już w piątek klub powinien móc powitać w niej swoich gości.
Konflikt o lożę prezydencką trwa od początku sezonu. Widzew domagał się możliwości dysponowania nią podczas meczów domowych na takich samych zasadach, jakie ustalone zostały dla ŁKS-u przy okazji oddania do użytku całego stadionu przy Al. Unii 2. Widzew wcześniej korzystał z niej na innych, mniej korzystnych warunkach, pozostawiając część procesu decyzyjnego co do listy gości magistratowi. ŁKS mógł zaś liczyć w tym zakresie na dużo większą swobodę.
Z niewyjaśnionych przyczyn Urząd Miasta Łodzi upierał się jednak, by przy Piłsudskiego 138 pozostało po staremu. W tle wybuchały kolejne spory, podsycane przez osobiste anse i ataki personalne, jak (nie-)sławny film MAKiS mający rzekomo pokazywać niezgodne z prawem działania prezesa Widzewa Mateusza Dróżdża, a w rzeczywistości szkalujący jego osobę. Tak było jesienią.
Na początek ligowej wiosny doszedł konflikt wywołany zmianami klubu we wniosku licencyjnym i objęciem swoją jurysdykcją, zgodnie z umową z MAKiS na dzień meczowy (w ramach organizacji imprezy pasowej), miejsc zewnętrznych loży prezydenckiej, a także wystawieniem niedługo później przez MAKiS (na zlecenie UMŁ) na aukcję charytatywną w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy całej loży prezydenckiej na mecze domowe Widzewa, z uwzględnieniem tychże miejsc zewnętrznych. Aukcja została w końcu wycofana przez kierownictwo WOŚP, wizerunkowo stracili wszyscy, niesmak pozostał.
WOŚP za uwikłanie w sprawę zostanie jednak wynagrodzony. Jak wynika z naszych informacji, Tomasz Stamirowski wpłaci na konto Orkiestry kwotę ustaloną z miastem, a klub wynajmie lożę prezydencką do końca sezonu. Większościowy udziałowiec Widzewa w uzgodnieniu z Zarządem klubu zdecydował się spróbować zamknąć temat i sprawdzić intencje drugiej strony, by klub mógł wreszcie w cywilizowany sposób korzystać z najbardziej prestiżowej lokalizacji na obiekcie, za którego gospodarza, przynajmniej w dni meczowe, w oczach wszystkich gości, uchodzi.
Formalności mają zostać sfinalizowane na dniach. Możliwe, że już podczas meczu ze Śląskiem Wrocław w loży prezydenckiej pojawić będą mogli się goście klubu. Czy będą wśród nich urzędnicy łódzkiego magistratu?
stadion WidzewaTomasz StamirowskiUrząd Miasta ŁodziWidzew Łódź