Od tego piłkarza ŁKS-u oczekiwaliśmy więcej. Podwójnie zawiódł kibiców.
ŁKS przegrał z Widzewem 0:2. Gospodarze zagrali skandalicznie słabo. Wyróżnić można chyba tylko Michała Mokrzyckiego. Zawodnik, który jeszcze rok temu nie był emocjonalnie związany z ŁKS-em jest jedynym mentalnym liderem zespołu. I jako jedyny, w derbach dał z siebie wszystko.
Czytaj także: Zbudował mistrzowską drużynę w Rakowie. Będzie rządził ŁKS-em?
Zawiódł Dani Ramirez. Hiszpan miał prowadzić drużynę do zwycięstwa, a grał niedokładnie, bez polotu. Doświadczony wychowanek Realu Madryt, który ma na koncie mistrzostwo Polski zawiódł również jako człowiek. Gdy schodził z boiska pokazał fanom ŁKS-u nieprzyzwoity gest. Oczywiście, że emocje w meczu derbowym sięgają zenitu, ale mimo wszystko, od wicekapitana należy oczekiwać więcej. Tym bardziej, że fani nie obrażali go, słychać było tylko pojedyncze gwizdy.
Ramirez pozdrowił kibiców ŁKSu pic.twitter.com/TzKAzcKvJF
— Bartosz Marchewka (@bjmarchew) February 18, 2024Reklama
Po meczu piłkarze poszli przeprosić kibiców. Fani byli wściekli i stwierdzili, że zawodnicy nie są godni nosić koszulek z herbem ich ukochanego zespołu. Kilku zawodników ŁKS-u oddało kibicom koszulki, kilku nie. Taka sytuacja w ostatniej dekadzie wydarzyła się tylko raz. Zawodnicy dwukrotnych mistrzów Polski z własnej woli oddali meczowe stroje po przegranym 0:1 barażu o ekstraklasę, w którym ŁKS grał z Górnikiem Łęczna.