Młoda gwiazda Widzewa: Cieszę się, że zachowaliśmy spokój

Opublikowano:
Autor:

Młoda gwiazda Widzewa: Cieszę się, że zachowaliśmy spokój - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź pewnie pokonał Koronę Kielce 3:1, a jednym z architektów tego zwycięstwa był Antoni Klimek. 21-latek popisał się cudownym uderzeniem z dystansu, ustalając wynik spotkania. Widzew wygrał z Koroną 3:1, a jedną z gwiazd tego spotkania z pewnością został Antoni Klimek. Młodzieżowiec łódzkiego klubu przeżywa ostatnio świetny czas, co potwierdził także w Wielkanoc, gdy strzelił pięknego gola i ustalił wynik meczu. Klimek próbował tego już w pierwszej połowie, choć po meczu zdradził, że to było dośrodkowanie.- Pierwsza próba to było bardziej wstrzelenie piłki, bo na odprawie przedmeczowej zauważyliśmy, że przeciwnicy mają spore problemy z kryciem dalszego słupka przy centrach.

Widzew Łódź pewnie pokonał Koronę Kielce 3:1, a jednym z architektów tego zwycięstwa był Antoni Klimek. 21-latek popisał się cudownym uderzeniem z dystansu, ustalając wynik spotkania.

Widzew wygrał z Koroną 3:1, a jedną z gwiazd tego spotkania z pewnością został Antoni Klimek. Młodzieżowiec łódzkiego klubu przeżywa ostatnio świetny czas, co potwierdził także w Wielkanoc, gdy strzelił pięknego gola i ustalił wynik meczu. Klimek próbował tego już w pierwszej połowie, choć po meczu zdradził, że to było dośrodkowanie.

- Pierwsza próba to było bardziej wstrzelenie piłki, bo na odprawie przedmeczowej zauważyliśmy, że przeciwnicy mają spore problemy z kryciem dalszego słupka przy centrach. Druga sytuacja, to już próba strzału. Zdecydowałem się uderzyć i cieszę się, że to wpadło - powiedział Antoni Klimek.

Kibice zgormadzeni przy Al. Piłsudskiego 138 przez moment mogli poczuć się niepewnie, gdy w drugiej połowie kielczanie złapali kontakt za sprawą gola Shikavki. Łodzianie zachowali jednak spokój i wygrali ten mecz, co bardzo spodobało się Antoniemu Klimkowi.

- Był moment, kiedy straciliśmy bramkę na 1:2 i niektóre zespoły mogłyby popaść w lekką panikę. Ja cieszę się, że zachowaliśmy spokój. Giki trzymał piłkę razem z Markiem, Żyrkiem i Szocikiem, a później strzeliliśmy na 3:1 - mówił zadowolony Klimek - dodał skrzydłowy.

CZYTAJ TAKŻE: Piłkarz Korony po porażce w Łodzi: Widzew dominował przez prawie cały mecz

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo