Igor Sypniewski odszedł w piątek 4 listopada. Były piłkarz ŁKS-u miał 47 lat. Bez wątpienia był zawodnikiem o ogromnym talencie. To dzięki jego bramkom, ŁKS awansował do ekstraklasy w sezonie 2005/2006.
– Jak kiedyś przyznał w naszych rozmowach: patrząc na tych gości w telewizji zawsze miał wrażenie, że sam był lub nawet wciąż jest znacznie lepszy. Wtedy był już po wylewie – sam nie wiedział, kiedy go przeszedł – więc lepiej by nie grał, ale pamiętając jak prezentował się w Szwecji, gdy niemal nie trenował a był porównywany do Zlatana Ibrahimovicia, można było przyznać mu rację. Jego miejsce było po drugiej stronie ekranu – żegnał Sypniewskiego na łamach Łódzkiego Sportu, Żelisław Żyżyński, współautor biografii ełkaesiaka.
Czytaj także: Igor przegrał kolejny mecz
Pogrzeb byłego piłkarza ŁKS-u odbędzie się w czwartek 10 listopada o godzinie 13:30 na cmentarzu przy ulicy Ogrodowej.