Rafał Gikiewicz wbija szpilę mistrzowi Polski

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rafał Gikiewicz wbija szpilę mistrzowi Polski - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJesteś mistrzem Polski, grasz w przewadze i od 80. minuty leżysz i symulujesz. Dlatego nasza liga wygląda, jak wygląda - ocenił bramkarz Widzewa Rafał Gikiewicz. Widzew przegrał z Rakowem Częstochowa 0:1. Łodzianie dzielnie jednak walczyli w Sercu Łodzi, chociaż przez większość meczu grali w osłabieniu po czerwonej kartce Marka Hanouska W końcówce, to o dziwno grający w jedenastu Raków - mistrz Polski!

Jesteś mistrzem Polski, grasz w przewadze i od 80. minuty leżysz i symulujesz. Dlatego nasza liga wygląda, jak wygląda - ocenił bramkarz Widzewa Rafał Gikiewicz.

Widzew przegrał z Rakowem Częstochowa 0:1. Łodzianie dzielnie jednak walczyli w Sercu Łodzi, chociaż przez większość meczu grali w osłabieniu po czerwonej kartce Marka Hanouska W końcówce, to o dziwno grający w jedenastu Raków - mistrz Polski! - grał na czas, a Widzew dążył do wyrównania. Trochę wstyd... W takim tonie wypowiedział się Rafał Gikiewicz, bramkarz Widzewa. - Jesteś mistrzem Polski, grasz w przewadze i od 80. minuty leżysz i symulujesz. Dlatego nasza liga wygląda, jak wygląda - stwierdził po meczu w programie Liga+. - To my moglibyśmy grać na czas, bo mieliśmy jednego piłkarza mnie, a nie mistrz, który jak na polską ekstraklasę ma bardzo dobrych piłkarzy. Wróciłem do polskiej ligi i oczekiwałbym od takiej drużyny utrzymania tempa i swojego stylu gry, miażdżenia przeciwnika. Mimo że grał w Łodzi, Raków powinien skupić się na graniu, a nie na leżeniu i symulowaniu. Trochę słabe.

Gikiewicz przyznał, że w walce o mistrzostwo Polski kibicuje Jagiellonii Białystok, w której kiedyś grał. Z tego miasta pochodzi też jego żona. - Chyba mało kto chce zdobyć to mistrzostwo. Jagiellonia musiałaby się chyba wycofać, by ktoś inny je zdobył. Życzę jej tego - stwierdził.

Oczywiście Giki mówił też o Widzewie. - Wiemy, czego nam brakuje. Wiemy, na jakim jesteśmy miejscu i nie jest ono takie złe. Ale apetyt rośnie. Nie przyszedłem tutaj, by cieszyć się z remisów, ale by wygrywać - powiedział.

Dziennikarz zapytał też, czy zostanie w Widzewie. - Czuję się w Łodzi bardzo dobrze. Widzew ma możliwość skorzystać z przedłużenia umowy, działacze decydują. Jest na dobrej drodze, by tak się stało, bym grał tutaj w następnym sezonie - powiedział.

Według informacji Łódzkiego Sportu Gikiewicz już w tym tygodniu przedłużył kontrakt do końca przyszłego sezonu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo