Kiedy w Łodzi wciąż tylko mówi się o budowie ośrodka treningowego dla Widzewa Łódź, to w innych miastach w Polsce i regionie takie rzeczy już się dzieją. Przykładowo w Skierniewicach już niebawem rozpocznie się budowa dwóch boisk zadaszonych balonem pneumatycznym.
Niedawno na Łódzkim Sporcie mogliście przeczytać o nowiutkim ośrodku, z jakiego już za kilkanaście miesięcy będą mogli korzystać zawodnicy Radomiaka Radom. To kolejny klub, który będzie miał swój ośrodek treningowy z prawdziwego zdarzenia. I to już w przyszłym roku.
Kosztować ma około 30 milionów złotych, a w dużej części budowa ma być sfinansowana przez Ministerstwo Sportu (które jest w rękach PiS) w ramach programu wspierania rozwoju infrastruktury klubów ekstraklasy i I ligi. Dołożyć mają się też miasto, które przekaże działkę na ośrodek (rządzi prezydent z PO) i klub.
Tym samym Radomiak dołączy do grona klubów, które swoje ośrodki już mają, czyli m.in. do Lecha Poznań, Wisły Kraków, Cracovii, Legii Warszawa czy Zagłębia Lubin.
Zdecydowanie bliżej Łodzi, bo w Skierniewicach, niebawem rozpocznie się kompleksowa przebudowa stadionu miejskiego, ale ta inwestycja nie będzie dotyczyć samego stadionu. To także, a z łódzkiego punktu widzenia przede wszystkim, nowe kryte boiska treningowe.
W pobliżu stadionu powstanie pełnowymiarowe boisko (68x105m) zadaszone balonem pneumatycznym z syntetyczną trawą, piaskiem kwarcowym, nowoczesnym systemem nawadniania i zapleczem.
Drugi obiekt powstanie za terenem ZS nr 1. Zmieszczą się w nim kolejne dwa boiska o wymiarach 30x60m.
Balony zostaną w pełni wyposażone w sportowy sprzęt: bramki meczowe, rozwiązania treningowe oraz piłki. Nie zabraknie także wiat dla zawodników, dwurzędowych trybun oraz specjalnych piłkochwytów. Boiska będą ogrzewane systemem grzewczo-nadmuchowym przez dwie nagrzewnice.
„Samorząd chce wyłonić potencjalnego wykonawcę w marcu, a następnie ekspresowo przystąpić do prac budowlanych. Inwestycja pozwoli przenieść system lokalnego piłkarskiego szkolenia na zupełnie nowy poziom, a z rozwiązania skorzystają kolejne pokolenia skierniewiczan” – czytamy na stronie skierniewice.eu.
W Łodzi z przywileju posiadania boiska krytego korzysta ŁKS. Warto jednak podkreślić, że budowę balona w całości sfinansowano z pieniędzy Tomasza Salskiego, właściciela klubu z al. Unii.
W skład ośrodka przy ul. Minerskiej wchodzą m.in. trzy, pełnowymiarowe i oświetlone boiska piłkarskie z nawierzchnią naturalną, sztuczną i hybrydową oraz wspomniane wcześniej pierwsze w Łodzi boisko pod balonem. A to nie wszystko, bo do swojej dyspozycji ełkaesiacy mają także boisko hybrydowe przy al. Unii Lubelskiej 2.
Tymczasem Widzew o treningach na zadaszonym boisku może jedynie pomarzyć. Do dyspozycji łodzian jest całkiem nowy ośrodek treningowy na Łodziance, ale nie jest on wystarczający dla całego Widzewa. Bo przecież Widzew to nie tylko pierwszy zespół i rezerwy, ale także coraz prężniej działająca Akademia.
Nie od dziś wiadomo, że nowa baza treningowa to w Widzewie jeden z priorytetów. Prezes Mateusz Dróżdż powtórzył niedawno, że ten temat ciągle jest poruszany w klubowych biurach.
Przy al. Piłsudskiego zdają sobie sprawę, że bez takiego centrum z kilkoma boiskami i całym zapleczem, nie ma mowy o budowie wielkiego klubu, wychowaniu i szkoleniu młodych piłkarzy, których w przyszłości można byłoby wytransferować za duże pieniądze.
O nowym ośrodku dla Widzewa mówią także coraz częściej władze Łodzi. W niedawnym wywiadzie dla Radia Widzew wiceprezydent Łodzi Adam Pustelnik twierdził, że jest pewien pomysł na budowę bazy treningowej dla Widzewa. Szczegółów jednak nie zdradził.
– Złożyliśmy klubowi pewne wstępne propozycje, nad którymi będziemy dyskutowali. To jest duża operacja, tego nie da się zamknąć jednym cięciem – mówił Pustelnik podczas audycji.
Nowy ośrodek treningowy dla Widzewa wciąż pozostaje w sferze marzeń. Chociaż rozmowy na jego temat toczą się nieprzerwanie od kilkunastu miesięcy, to wygląda na to, że wciąż nie podjęto żadnych wiążących decyzji.
O tym, jak bardzo Widzew potrzebuje nowego ośrodka, świadczą chociażby ostatnie słowa prezesa Dróżdża, który w rozmowie z Łódzkim Sportem przyznał, że jeśli piłkarze nie będą mogli skorzystać z boiska hybrydowego na Łodziance, to zespół będzie zmuszony trenować poza Łodzią.