Takiego Lecha Widzew powinien się bać?

Opublikowano:
Autor:

Takiego Lecha Widzew powinien się bać? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań awansował do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy UEFA. Znaczenie tych rozgrywek wydaje się być w Polsce umniejszane, ale styl, w jakim mistrz Polski pokonał Djurgardens IF, może budzić w szeregach Widzewa niepokój. Zmęczenie Lecha sprzymierzeńcem Widzewa? Niekoniecznie... Poznaniacy na swojej pucharowej drodze trafiają na solidnych rywali, choć nie są to oczywiście przeciwnicy z europejskiego topu. Ci grają w Lidze Mistrzów i Lidze Europy UEFA.

Lech Poznań awansował do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy UEFA. Znaczenie tych rozgrywek wydaje się być w Polsce umniejszane, ale styl, w jakim mistrz Polski pokonał Djurgardens IF, może budzić w szeregach Widzewa niepokój.

Zmęczenie Lecha sprzymierzeńcem Widzewa? Niekoniecznie...

Poznaniacy na swojej pucharowej drodze trafiają na solidnych rywali, choć nie są to oczywiście przeciwnicy z europejskiego topu. Ci grają w Lidze Mistrzów i Lidze Europy UEFA. Ale trzecie rozgrywki pucharowe, czyli Liga Konferencji Europy UEFA to zespoły również wymagające. I póki co Lech Poznań bardzo dobrze sobie z nimi radzi. Przedziera się przez kolejne fazy, zarabia pieniądze, zdobywa punkty rankingowe dla siebie i kraju, a przy okazji nabiera cennego doświadczenia. Największą ceną za to jest przede wszystkim wysiłek fizyczny ponoszony przez piłkarzy.

I tu wielu fanów Widzewa upatruje największej szansy dla czerwono-biało-czerwonych, którzy z poznaniakami zmierzą się już w najbliższą niedzielę, czyli bezpośrednio po meczu Lecha z Djurgardens IF i podróży mistrza Polski do Szwecji. Tyle że ostatni występ podopiecznych Johna van den Broma wcale tak trudny, jak mogłoby się wcześniej wydawać, być nie musiał. Oczywiście wynik końcowy, czyli zwycięstwo 3:0, może być mylący w drugą stronę i sugerujący bardzo łatwą przeprawę, podczas gdy dwie z trzech bramek goście zdobyli w doliczonym czasie gry, ale trzeba przyznać, że los lechitom w czwartek sprzyjał od samego początku.

Przegląd kadr w Szwecji. Na Widzew wszyscy będą gotowi

Przede wszystkim, zespół z Polski już przed przerwą zaczął grać w przewadze, i to w sytuacji, kiedy mógł spokojnie czekać na ruch rywala, bo miał dwubramkową zaliczkę przywiezioną z Poznania. W związku z tym przez ponad 45 minut Michał Skóraś, Bartosz Salamon i spółka w dziesięciu w polu musieli dotrzymywać kroku tylko dziewięciu rywalom.

Co więcej, Lech skończył mecz bez żadnego urazu, a van den Brom w drugiej połowie dokonał pięciu zmian, wszystkich w ofensywie (w pomocy i ataku, czyli tam powinno się najwięcej biegać). Mógł więc nie tylko dać odpocząć liderom (m. in. Mikaelowi Ishakowi), ale też pozwolić rozegrać się ich zmiennikom, co w perspektywie rywalizacji z walczącym zawsze do końca Widzewa może nie pozostać w niedzielę bez znaczenia. Zresztą holenderski szkoleniowiec pokazał już w tym trudnym sezonie, że potrafi dobrze zarządzać kadrą i „budować” zawodników, jak miało to miejsce z Filipem Marchwińskim czy Afonso Sousą.

Lech z instynktem zabójcy. Widzew wie o tym doskonale

Warto pamiętać o jeszcze jednym aspekcie rywalizacji z Lechem. To drużyna, która potrafi być do bólu cierpliwa. Nie wdaje się niepotrzebnie w wymianę ciosów i cierpliwie czeka na swoje okazje. Tak było w obu meczach z Djurgardens IF. Tak było też w pierwszym w tym sezonie starciu ligowym z Widzewem, kiedy zadała dwa zabójcze ciosy w krótkim czasie, w końcówce meczu. Poza tym nigdy się nie cofa i jak może to rywala dobija. Oprócz Szwedów przekonała się o tym ostatnio Lechia Gdańsk (0:5).

Takiego Lecha nie można absolutnie zlekceważyć. Nie można też zakładać, że przyjedzie do Łodzi zmęczony i rozkojarzony, bo przy tej klasie piłkarzy w niedzielę w Sercu Łodzi i tak będzie zdecydowanym faworytem. Ale Janusz Niedźwiedź potrafi zagrać na nosie każdemu rywalowi. Oby i tym razem się udało. Zdobycz punktowa wywalczona ćwierćfinalistą rozgrywek europejskich smakować powinna lepiej niż zwykle.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo