Trener ŁKS-u: „Dla mnie to było pozytywne spotkanie”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u: „Dla mnie to było pozytywne spotkanie” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPo zakończonym remisem sparingu z Koroną Kielce Kibu Vicuña widzi sporo pozytywów w grze swojej drużyny. - Dla mnie to było pozytywne spotkanie. Taktycznie to był naprawdę fajny mecz, graliśmy z mocnym przeciwnikiem. Po piłkarzach było widać, że w przeciągu kilku dni musieli zagrać dwa sparingi w trudnych warunkach i w ostatnich 20-25 minutach gry tempo gry spadło. Najgorsze były kontuzje, które przydarzyły się Dawidowi Arndtowi i Jankowi Kuźmie.

Po zakończonym remisem sparingu z Koroną Kielce Kibu Vicuña widzi sporo pozytywów w grze swojej drużyny.

- Dla mnie to było pozytywne spotkanie. Taktycznie to był naprawdę fajny mecz, graliśmy z mocnym przeciwnikiem. Po piłkarzach było widać, że w przeciągu kilku dni musieli zagrać dwa sparingi w trudnych warunkach i w ostatnich 20-25 minutach gry tempo gry spadło. Najgorsze były kontuzje, które przydarzyły się Dawidowi Arndtowi i Jankowi Kuźmie. Dobrze otwieraliśmy i budowaliśmy akcje, lecz brakowało finalizacji. W każdym elemencie gry musimy się poprawić – nie tylko w fazie ofensywnej, ale też w defensywnej czy w przejściu z ataku do obrony – podsumował spotkanie trener ŁKS-u.

Nowi na plus

Hiszpański szkoleniowiec odniósł się też do gry nowych piłkarzy klubu z al. Unii. -Marek Kozioł dał nam dzisiaj sporo spokoju, Javi zaczął dobrze, ale okazało się, że 75 minut to dla niego jeszcze za dużo. Zadowolony jestem też z pracy, którą zarówno w ofensywie, jak i w defensywie wykonał Stipe Jurić. Dobrze zaprezentowali się też Bartek Szeliga i Janek Kuźma – komplementował swoich graczy trener biało-czerwono-białych.

Próba generalna

Ostatnim sprawdzianem przed startem sezonu będzie dla piłkarzy ŁKS-u mecz ze Zniczem Pruszków. Kibu Vicuña nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy w tym meczu będziemy mogli od pierwszej minuty oglądać najsilniejszą jedenastkę „Rycerzy Wiosny”. -Zobaczymy. To jest jeszcze czas na próby, szlifowanie taktyki – odpowiedział wymijająco.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo