Widzew zagrał w Poznaniu po raz pierwszy pod wodzą trenera Patryka Czubaka. Łodzianie nie zagrali złego meczu, ale byli nieskuteczni i ostatecznie przegrali z Lechem 1:2. Co po końcowym gwizdku powiedzieli trenerzy obu zespołów?
Niels Friedriksen (Lech Poznań): To cenna wygrana po trudnym spotkaniu. Piłkarze wykonali dobrą robotę na boisku. Nie mieliśmy wiele czasu na przygotowanie, graliśmy w czwartek, a w ciągu kilku tygodni rozegraliśmy dwanaście meczów. Widać po nas ten brak świeżości. Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo.
Patryk Czubak (Widzew Łódź): Nie można zwalać na okoliczności dookoła nas. Szkoda, że nie zdobyliśmy pierwsi bramki. Ten moment na początku meczu był pod naszą kontrolą. Straciliśmy gola, ale kontynuowaliśmy niezłą grę. Mecze trzeba wygrywać, nie robimy tego i to boli, ale po liczbie wykreowanych sytuacji powinniśmy zdobyć bramkę z gry, a nie tylko z rzutu karnego.
Bartłomiej Pawłowski (Widzew Łódź): Jestem dumny z gry całego zespołu i sposobu, w jaki weszliśmy w to spotkanie. Graliśmy bez kompleksów, narzucaliśmy wysoką intensywność, zmuszaliśmy Lecha do błędów. Mieliśmy masę dobrych sytuacji. Byliśmy zespołem, który z perspektywy tego meczu powinien dziś zremisować, ale musimy uznać wyższość drużyny bardziej doświadczonej, czyli mistrza kraju. To spotkanie powinno być dla nas wyznacznikiem, wydaje mi się, że złapaliśmy dobre flow, rozumieliśmy się na boisku zarówno w fazach obronnych, jak również pod bramką przeciwnika.