Katarina Lazvoić, chociaż nie jest pierwszą przyjmującą Serbii, to na mistrzostwach świata spełnia rolę ważnej zmienniczki.
– Jestem zadowolona po zwycięstwie w bardzo ciężkim meczu z Niemcami. Gramy w pięknej hali, którą znam doskonale, bo spędziłam tu dwa lata – powiedziała zapytana przez nas Serbka.
Pojawia się coraz więcej pogłosek, że zawodniczka najpóźniej na początku 2023 roku wróci do ŁKS-u Commerceccon.
– Nie wiem jeszcze kiedy i czy dołączę do ŁKS-u. Być może wcześniej niż się spodziewano, a może wcale. Na ten moment mam kontrakt w lidze chińskiej i skupiam się na pracy. Pamiętam te dwa piękne sezony w Łodzi. Zostaną ze mną na zawsze. Nie ukrywam, że kiedyś chciałabym wrócić – powiedziała Łódzkiemu Sportowi serbska przyjmująca.
Nie kłamała, bo w podobnym tonie Lazović wypowiadała się po tym jak opuszczała al. Unii.
– Chociaż dzisiaj się żegnamy, to mamy ogromną nadzieję, że jeszcze załoę biało-czerwono-białą koszulkę – mówiła Lazović odchodząc z ŁKS-u.
To możliwe, bo przez covid nie jest pewne czy liga chińska zacznie się i czy uda się ją dokończyć. Gdyby tak się stało, prawdopodobnie Serbka dołączy do ŁKS-u wcześniej.
Sztab szkoleniowy łodzianek, chociaż zwykł mówić, że kadra mimo, że mniejsza jest wystarczająca to jednak chciałby wzmocnić pozycję skrzydłowej.
– Szukamy skrzydłowej, bo do kompletnego składu jeszcze jednej nam brakuje. Katarinę, zawsze obserwujemy, jest na naszej liście , bo to świetna siatkarka. Nie mogę nic więcej zdradzić – powiedziała zapytana przez nas Katarzyna Sielicka, dyrektor sportowa ŁKS-u Commercecon.
Czytaj także: Wielka gwiazda wróci do ŁKS-u?
Następny mecz drużyna Lazović zagrają w Sport Arenie. O 13:00 w piątek Serbki podejmą Kazachstan.