W Widzewie nie ma zmiłuj. Piłkarze mają normalnie trenować

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W Widzewie nie ma zmiłuj. Piłkarze mają normalnie trenować - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaMecz Widzewa ze Skrą Częstochowa został oficjalnie odwołany. Nie wiadomo jednak co z kolejnymi spotkaniami w II lidze. W związku z tym, widzewiacy muszą być w ciągłym treningu. Decyzją Polskiego Związku Piłki Nożnej 23. kolejka II ligi nie odbędzie nie zgodnie z planem.

Mecz Widzewa ze Skrą Częstochowa został oficjalnie odwołany. Nie wiadomo jednak co z kolejnymi spotkaniami w II lidze. W związku z tym, widzewiacy muszą być w ciągłym treningu.

Decyzją Polskiego Związku Piłki Nożnej 23. kolejka II ligi nie odbędzie nie zgodnie z planem. W ramach tej serii gier Widzew miał podjąć na własnym boisku Skrę Częstochowa. Dzisiaj wiemy, że to spotkanie się nie odbędzie. Wciąż jednak nie są znane dalsze losy ligowej rywalizacji.

- Odnośnie terminów rozegrania kolejnych meczów decyzje nie zapadły, więc musimy być gotowi na każde rozwiązanie, w pierwszej kolejności mając na uwadze zdrowie naszych pracowników - wyjaśniła Martyna Pajączek, prezes zarządu Widzew Łódź SA, cytowana przez widzew.com.

Niepewność dotycząca najbliższej przyszłości stawia klub w trudnym położeniu. Nie wiadomo czy mecze planowane na następny tydzień się odbędą, nie wiadomo ile potrwa ewentualna dłuższa przerwa, nie wiadomo także czy sezon w ogóle zostanie dokończony. 

- Klub musi dalej funkcjonować, ale w takiej formie, by jak najmniej narażać na zakażenie koronawirusem jego pracowników, w tym przede wszystkim piłkarzy i sztab szkoleniowy. Zdajemy sobie sprawę, że zarażenie jednostki może mieć poważne konsekwencje dla całej grupy, a w konsekwencji również dla dalszej rywalizacji ligowej. Drużyna do czasu dalszych decyzji musi jednak trenować. Do spraw dotyczących zdrowia i życia podchodzimy bardzo poważnie. Jesteśmy świadomi zagrożenia, dlatego dokładamy wszelkich starań, by chronić naszych piłkarzy przed jakimikolwiek kontaktami zewnętrznymi, a w klubie zapewnić im odpowiednie warunki sanitarne - podkreśliła Martyna Pajączek.

Środki zapobiegawcze, o których mówiła prezes Widzewa, na razie przynoszą pożądany rezultat. Jak przyznał trener Marcin Kaczmarek na antenie Radia Widzew, w zespole nikt nie narzeka na problemy zdrowotne związane z koronawirusem.

- Nie mamy żadnych niepokojących symptomów, zarówno w drużynie, jak i w sztabie szkoleniowym. Jesteśmy zdrowi, normalnie funkcjonujemy i to jest pozytywna informacja – powiedział Kaczmarek.

fot. Widzew Łódź

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo