Ostatni dzień okienka transferowego nie przyniósł żadnych wzmocnień w Widzewie Łódź. Chociaż negocjacje trwały do późna, to ostatecznie żaden nowy piłkarz nie podpisał kontraktu z łódzkim II-ligowcem.
Jeszcze wczoraj (2 marca) Widzew miał plan, by podpisać kontrakt ze Sławomirem Peszko lub Kamilem Antonikiem. Obaj mieli negocjować swoje ewentualne umowy z władzami Widzewa. Jak się okazało, ani Peszko, ani Antonik do Widzewa nie trafili.
O rozmowach z byłym reprezentantem Polski zaraz po zakończeniu meczu z Olimpią Elbląg poinformował dziennikarz “Przeglądu Sportowego” – Łukasz Grabowski. Temat ostatecznie upadł, a powodem fiaska negocjacji miały być rozbieżności dotyczące długości kontraktu.
Z kolei Kamil Antonik to 21-letni zawodnik, o którego Widzew starał się juz w ubiegłym sezonie. Włodarze łodzian bardzo chcieli sprowadzić utalentowanego skrzydłowego, jednak ponownie nie udało się osiągnąć porozumienia.
Z planów transferu last minute nie wyszło zatem nic konkretnego. Oczywiście do Widzewa wciąż może dołączyć jakiś wolny zawodnik, ale raczej do tego nie dojdzie. Dlatego też trener Marcin Kaczmarek prawdopodobnie będzie miał tej wiosny do dyspozycji tylko 3 nowych piłkarzy: Roberta Prochownika, Henrika Ojamę i Huberta Wołąkiewicza.
Fot. Marian Zubrzycki