Janusz Gol jest na liście potencjalnych wzmocnień Widzewa, Problem z tym, że interesuje się nim także klub z ekstraklasy.
W ubiegłym tygodniu pisaliśmy w “Łódzkim Sporcie” (całość tutaj), że Widzew chce ściągnąć Gola. 35-letni obecnie zawodnik ostatnio grał w Dinamie Bukareszt, będąc podstawowym zawodnikiem. Po sezonie rozwiązał kontrakt i jest wolnym zawodnikiem. Dostał propozycję m.in. od Widzewa. Szefowie klubu deklarowali, że chcą odmłodzić zespół, jednak trenerzy i ludzie odpowiedzialni za sport twierdzą, że młodzi gracze muszą mieć się od kogo uczyć. A kimś takim jest Gol.
Były gracz GKS-u Bełchatów, Legii Warszawa i rosyjskiego Amrkara Perm jest defensywnym pomocnikiem, więc w jedenastce zastąpiłby Bartłomieja Poczobuta, z którego Widzew zrezygnował. Jak się dowiedzieliśmy, rozmowy z Gole są zaawansowane, jednak pojawiła się przeszkoda w postaci propozycji dla piłkarza z Wisły Płock. Klub z ekstraklasy też szuka pomocnika na pozycję numer sześć. Priorytetem jest dla niego Dominik Furman. Występujący w tureckim Genclerbirligi 28-latek grał w Płocku przez cztery sezony.
Możliwości finansowe Wisły i Widzewa są obecnie nieporównywalne, więc jeśli oferta dla Gola będzie poważna, raczej nie będzie szans na transfer, gdyż pierwszoligowca nie będzie stać na przebicie oferty. Chyba że płocczanom uda się ściągnąć Furmana. Przekonamy się o tym lada dzień.