Widzew w Lubinie bez Jordiego Sancheza?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Widzew w Lubinie bez Jordiego Sancheza? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNiestety wygląda na to, że maleją szanse na powrót do gry Jordiego Sancheza. W sobotę Widzew zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Obie drużyny wciąż jeszcze walczą o utrzymanie. Na szczęście znacznie bliżej tego celu są widzewiacy. Ale wypadałoby w końcu zapunktować. Na pewno byłoby z tym łatwiej gdyby w ataku łódzkiej drużyny był Jordi Sanchez.

Niestety wygląda na to, że maleją szanse na powrót do gry Jordiego Sancheza.

W sobotę Widzew zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Obie drużyny wciąż jeszcze walczą o utrzymanie. Na szczęście znacznie bliżej tego celu są widzewiacy. Ale wypadałoby w końcu zapunktować.

Na pewno byłoby z tym łatwiej gdyby w ataku łódzkiej drużyny był Jordi Sanchez. Hiszpan co prawda w tej rundzie zdobył tylko jednego gola, ale i tak to inny poziom, niż Łukasz Zjawiński, który ostatnio wychodzi w ataku Widzewa. I oczywiście zawodzi. W tym sezonie Zjawiński nie zdobył ani jednej bramki.

Napastnik Widzewa pod obserwacją fizjoterapeutów

W meczu z Piastem Gliwice w ostatnią niedzielę Jordiego w ogóle nie było w meczowej kadrze. – Od jakiegoś czasu boryka się z urazem. Grał z nim także w meczu z Rakowem Częstochowa, ale wtedy jeszcze mogliśmy zadziałać, wystąpił na środkach przeciwbólowych – wyjaśnił trener Widzewa Janusz Niedźwiedź. – W tym tygodniu ból mu wciąż doskwierał i nie był w stanie trenować. Zdecydowaliśmy, że trzeba ten uraz teraz wyciszyć, bo to się za nim nie ciągnęło dłużej.

Szkoleniowiec Widzewa dodał, że w poniedziałek Jordi przejdzie kolejne badania. - Chcemy od wtorku postawić go na nogi. Nie trenował już dwa tygodnie, więc sporo stracił. Kolejny mikrocykl będzie krótki, ale może się uda - stwierdził.

We wtorek klub poinformował, że w treningu wezmą udział wszyscy piłkarze, ale wspomniano osobno o Jordim. „Z powodu urazu stopy, będzie obserwowany przez klubowych fizjoterapeutów” - napisano. Hiszpański napastnik wciąż nie jest więc w pełni zdrowy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo