Michał Cichy był z ŁKS-em Commercecon od początku. Był dobrym duchem sekcji, który prowadził statystki, wspierał zawodniczki, a w najważniejszym momencie objął stanowisko trenera i poprowadził zespół do trzeciego miejsca w mistrzostwach Polski. Niestety zmarł 27 maja, kilka tygodni po tym jak cieszył się z brązowego medalu wraz z drużyną i kibicami. Jego pamięć pozostaje żywa. Na każdym meczu domowym ełkaesianek fani wieszają flagę upamiętniającą zmarłego trenera.
– Odszedł od nas zdecydowanie zbyt wcześnie. Zawsze pamiętać będziemy jego łagodny uśmiech, spokojny ton głosu i to, co próbował nam każdego dnia przekazać. W Łódzkim Klubie Sportowym niemal każda zawodniczka wiedziała, że jak mawiał: „kto ma cierpliwość, może mieć wszystko”. To powiedzenie zawsze towarzyszyło jego pracy i życiu, a po śmierci Michała będzie towarzyszyło nam wszystkim w dalszej działalności. Pamiętając o Michale będziemy dalej cierpliwie przekazywać pasję do sportu i wychowywać kolejne pokolenia łódzkich siatkarek – wspominają szefowie ŁKS-u.
Czytaj także: Wspaniałe zwycięstwo ŁKS-u Commercecon.
Przed meczem z Developresem, na którym pojawiła się rodzina Cichego, kibice przygotowali specjalną oprawę. Pamięć ełkaesiaka została uczczona minutą ciszy, a na trybunach pojawiła się podobizna szkoleniowca z hasłem: “Wiemy, że patrzysz na nas z góry. Zrobimy wszystko abyś był z nas dumny”.